Przejdź do głównej zawartości

Dla dzieciaków (24)


Swapna Haddow stworzyła postać Małej Króliczki, która wędrując z dziadkiem, Wielkim Królikiem, obserwowała swoje najbliższe z innej niż dotychczas perspektywy. Bardzo innej.

Kiedyś przeczytałam, że gdy dziecko mówi "Nudzę się", to należy mu pogratulować, bo to świetny stan na wymyślenie czegoś nowego i odkrywczego. Mała Króliczka też się nudziła i z tej nudy zdecydowała się pomóc Wielkiemu Królikowi. Odwiedzili Babcię Jeżową, Kreta, Wiewiórkę, pana Orzesznicę i okazało się, że każdemu z nich trzeba także (mimo, ze o to nie proszą) w jakiś sposób pomóc.

Dziadek uczy wnuczkę tego, by uważnie obserwować otoczenie i sąsiadów, by dostrzegać prośby niewypowiedziane, problemy, z którymi ktoś sobie nie radzi z racji choroby, wieku, czy innych czynników, a które dla nich - Wielkiego Królika i Małej Króliczki - są sprawami wymagającymi odrobiny wysiłku i dużego serca.

Ciepła opowieść pełna życzliwości. Polecam:)


Rocio Bonilla przedstawiając historię Jerzyka - chłopca przekonanego, że istnieje po to by latać, konfrontuje nas z tym, o czym marzymy.

Jerzyk marzy. Podejmuje próby, doczepia sobie skrzydła, balony i nie ustaje w wysiłkach, których celem jest latanie. I nagle mama znajduje rozwiązanie - podsuwa mu książkę. Zachwycony chłopiec czyta, a po niej sięga po kolejną. I jeszcze jedną, jeszcze jedną i jeszcze... Tworzy się z nich olbrzymia wieża, na szczycie której tkwi mały, zaczytany chłopczyk.

Czy ta niesamowita liczba przeczytanych książek przybliża go do latania? Czy tam znalazł wiedzę w jaki sposób unosić się jak ptak? Co dało mu czytanie?

Nie opowiem Wam - to zadanie Najwyższej na świecie wieży z książek. Poznając treść popodziwiajcie też ilustracje - są jednością z tym, o czym będziecie czytali.

Piękne:)


Alexander Steffensmeier i jego krowa Matylda podbili moje serce już dawno. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów opowieści o rezolutnej krowie i z przyjemnością obserwuję jak dzieci rozjaśniają się słuchając o Matyldzie i podziwiając jej przygody na ilustracjach.

Matylda, wraz z przyjaciółmi, bawiła się w rycerzy. Dzielnie broniła zamku, ale jak to zazwyczaj bywa - ktoś dorosły, jakimś niestosownym poleceniem zepsuł zabawę. Kąpiel i przygotowanie do snu, które zaproponowała gospodyni w żaden sposób nie rekompensowały przerwanej zabawy. Widząc opór Matyldy gospodyni chciała zastosować fortel. A potem kolejny... I jeszcze kolejny...

Zabawne, nieco przewrotne, powodujące uśmiech, radość i bardzo ciepłe uczucia kierowane w stronę krowy Matyldy.


Książki Doroty Sumińskiej czytam w ciemno. Te dla dorosłych i te dla dzieci również (pamiętacie jeża Jerzego?). Dlaczego hipopotam jest gruby? to kolejna z jej publikacji, którą - jak się okazuje podczas lektury - dostarczy wiedzy nie tylko dzieciom, ale też dorosłym.

Dlaczego leniwiec jest leniwy? Czy są łyse zwierzęta? Czy świstak świszcze? i czemu oko jest przezroczyste? Na te i całe mnóstwo innych dziecięcych pytań dotyczących funkcjonowania świata zwierząt, a więc i nas w tym świecie, odpowiada cierpliwie, bogato i adekwatnie do percepcji pytających Dorota Sumińska.

Podoba mi się sposób na spis treści; stanowi on listę zwierząt wspomnianych w książce, nad którym widnieje zachęta, by poczytać o sekretach zwierzęcia interesującego młodego czytelnika.

Polecam:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...