09 sierpnia 2012

Izabela Sowa. Zielone jabłuszko.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Bohaterka książki Izabeli Sowy jest starsza ode mnie o kilka lat, więc wiele z jej doświadczeń jest jednocześnie moimi. 

Gdy czytałam - po raz kolejny - historię życia Ani Kropelki i jej bliskich w Bajkolandii, myślałam o tym jak bardzo różni się nasza codzienność od tej sprzed trzydziestu laty. Sytuacje dziś proste i  łatwe wówczas miały posmak sukcesu, a to co dziś wielu osobom sprawia trudności wówczas było proste. O czym piszę? O zakupach, czyli mówiąc ogólniej - o aprowizacji oraz o kontaktach międzyludzkich, przyjaźniach. 

Wyjątkowo podczas tego spotkania z "Zielonym jabłuszkiem" bliżej było mi do rozgoryczenia niż do nostalgii. Rozgoryczenia wynikającego z tego, w jakim  świecie musieliśmy dorastać.


Izabeli Sowie gratuluję powieści realistycznie oddającej atmosferę przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a Was zapraszam do lektury.

2 komentarze:

Dziewczyna z Alaski ;) pisze...

o tak, lubię tę książkę :D "nie dostaniesz ani kropelki" ;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-)