20 sierpnia 2012

Jerónimo Tristante. Zagadka ulicy Calabria.


Wydane przez
Wydawnictwo Noir Sur Blanc

Tak, "Zagadka ulicy Calabria" była jedną z książek towarzyszących mi podczas urlopu. Czytanie o dziewiętnastowiecznej Barcelonie na rozgrzanych skałach nadawało lekturze fascynującego smaku.

Trzecia książka Jeronimo Tristante, której bohaterem jest wart uwagi inspektor Victor Rosa, opisuje wydarzenia brutalne, tajemnicze i budzące niepokój nie tylko w Barcelonie, ale także w stolicy. Pewnego dnia wychodzi z domu szanowany powszechnie don Gerardo Borras i w tym momencie ślad po nim ginie. Pojawiając się czas jakiś później przed drzwiami swojego domu nie przypomina siebie; jest wycieńczony, okaleczony i reaguje agresją na symbole religijne. Jego dziwaczne zniknięcie interesuje policję oraz węszące skandal media. Dokładniejsze zbadanie przeszłości Don Gerarda przez Victora Rosę pokazuje, iż ów mężczyzna nie do końca był takim, za jakiego go uważano, a jego zainteresowania dotyczące sfery intymnej były dość specyficzne.

Od tej chwili zaczynamy, wraz z bohaterem, przemierzać ciemne zaułki Barcelony, dotykać - wbrew niechęci - potwornych zbrodni czynionych na tych, którzy są najsłabsi i których krzywdzenie jest doświadczeniem cieszącym jedynie zdegenerowane umysły.

Co łączy tajemnicze wydarzenia w Barcelonie z węgierską księżniczką, Elżbietą Batory? Jak wygląda Hiszpania w XIX wieku? Które z działań Victora Rosa wypływają z jego poczucia obowiązku, a które z potrzeby serca? Warto sięgnąć po "Zagadkę ulicy Calabria", by odpowiedzieć sobie na te pytania.

Doskonały kryminał, podobnie jak poprzedzające go "Tajemnica Domu Arandów" i "Sprawa Czarnej Wdowy".

9 komentarzy:

natanna pisze...

Myślę, że warto.)

Kaye pisze...

Czytałam obie wcześniejsze książki i choć lubię kryminały osadzone w przeszłości, interesują mnie dzieje Hiszpanii, to jednak czegoś mi zabrakło w książkach pana Tristante. Chyba nieco głębi w portretach psychologicznych bohaterów i bardziej dopracowanego tła historycznego. Ale w sumie czytało się je nie najgorzej. :)

Magia słowa pisanego pisze...

W pierwszym momencie pomyślałam, że może to kolejna książka o jakichś wampirach. Nie mogłabym czytać na rozgrzanym, choć świeżym powietrzu, zazdroszczę urlopu:)

kamkap pisze...

Czytałam pierwszą część, druga czeka w kolejce. Ale nie wiedziałam, że jest już część trzecia ! Bardzo mnie to cieszy :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zgadzam się:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kaye,
mnie trzymały w napięciu te wszystkie "brudne" sceny...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Po urlopie zostały już tylko zdjęcia i opalenizna:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ta trzecia jest już od dawna, ale ja dopiero teraz zebrałam się, by ją przeczytać i opisać.

Marta mama Nikusia pisze...


Może macie ochotę zabawić się w poszukiwanie skarbów i wyruszyć w rejs z piratem Rabarbarem? Jeśli tak to na naszym blogu w łatwy sposób można zdobyć "Dzieje Pirata Rabarbara" :)
Zapraszamy do zabawy:

http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/wakacyjne-poszukiwanie-skarbow.html

Jeśli nie macie ochoty brać udziału bardzo przepraszam za spam...