05 stycznia 2014

Ruta Sepetys. Szare śniegi Syberii.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Nastoletnia Lina, córka rektora Uniwersytetu Wileńskiego, pewnej nocy, wraz mamą i młodszym bratem, zostaje wyprowadzona z domu przez żołnierzy NKWD. Rodzina zostaje dołączona do innych więźniów i wywieziona w bydlęcych wagonach na Syberię. Próby odczłowieczenia tych, których środowisko społeczne postrzegało jako elitę, nie powiodły się, choć warunki i sposób traktowania Litwinów przez radzieckich żołnierzy daleki jest od czegokolwiek, co wiązać się może z etyką i moralnością.

Książka, choć teoretycznie kierowana do młodzieży, jest w stanie poruszyć serca i umysły czytelników w każdym wieku. Wszak każdy z nas zakochuje się, troszczy o najbliższych, szuka bliskości innych ludzi i chce żyć. Oczywiście, w sytuacji ekstremalnej w jakiej znalazła się Lina było to trudniejsze, ale nie niemożliwe.

Przepiękna opowieść Ruty Sepetys, oparta na historii jej rodziny, pokazuje mało znaną historię Litwy i to, jak wiele może znieść człowiek, jak bardzo wola życia może zdeterminować postrzeganie rzeczywistości.

P.S. Uświadomiłam sobie, że choć zamieściłam wywiad z Autorką, nie napisałam nic o książce; nadrabiam.

4 komentarze:

Moje zaczytanie pisze...

Wywiad czytałam skomentowałam.
Książkę może uda mi się przeczytać.

kishipsa pisze...

Zerkam na pani blog dość regularnie, pomaga w wyborach, szczególnie gdy kupuje dla dzieci, ale właśnie. Ja z tej wielkiej ilości książek MUSZĘ wybierać. Proszę mi powiedzieć, jak to jest :) Czy możliwym jest tyle czytać, czy to przedsięwzięcie kilku osób, czy kurs super ekstra szybkiego czytania? :>
Umieram z ciekawości.

Pozdrawiam ciepło, Kinga :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kingo,
teksty opisane "Poczytaj mi Mamo" pisze moja siostra. Jest tez kilka takich, które napisał ktoś inny, kto chciał pozostać anonimowy. Reszta, czyli znacząca większość, jest moja. Czytam sprawnie, to fakt, i kiedyś czytałam nieco inaczej, więcej też pisałam o tym, co czytam. Miniony rok był dla mnie trudny, co bardzo mocno widać na blogu. Ale cóż - czasami życie nie pozwala na pewne aktywności lub pozwala na nie w mocno ograniczonych warunkach.

Agnes pisze...

Książkę czytałam, świetna. Czekam na następną powieść autorki.