04 grudnia 2014

Christopher Moore. Najgłupszy anioł.


Wydane przez 
Wydawnictwo MAG

Po lekturze "Najgłupszego anioła" utwierdziłam się w przekonaniu, że czasami moje poczucie humoru jest zupełnie odmienne od amerykańskiego poczucia humoru. I nawet nie chodzi tu o nadwrażliwość związaną z tematyką bożonarodzeniową, którą ewentualnie mogłabym mieć, ale o to, że zombi do mnie nie przemawiają;-)

Niewielkie, z pozoru zwyczajne, miasteczko, w którym mieszkańcy mają swoje obyczaje i przyzwyczajenia, w okresie przedświątecznym odwiedza pilot z zaprzyjaźnionym nietoperzem oraz anioł, zesłaniec Niebios. A, nieco później pojawia się, dość marginalny dla całości historii, psychopatyczny, seryjny, by nie rzec bożonarodzeniowy, morderca. I niby tylko tyle jest nowych postaci, ale i one - a w szczególności anioł - robią sporo zamieszania.

Nauka z powieści Christopher'a Moore'a wynika jedna - Uważaj, czego sobie życzysz, bo jeśli twoje życzenie spełnić się uprze niezbyt rozgarnięty anioł, to może się to źle skończyć.

Do przeczytania, ale bez fajerwerków, a bardziej z ciekawością, cóż jeszcze może się nie udać;-)

4 komentarze:

Agnes pisze...

http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=495828 - takie miałam odczucia po przeczytaniu - zupełnie mi nie pasował ten aniołek.

Marta P pisze...

Miałam tę książkę w najbliższych, przedświątecznych planach, ale im więcej o niej czytam/słyszę, tym bardziej myślę, że chyba zrezygnuję...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Agnes,
to moje pierwsze spotkanie z tym Autorem i chyba ostatnie;-)

Marta,
zrezygnuj, szkoda czasu.

Agnes pisze...

Daj jeszcze szansę "Barankowi". Zupełnie inna liga.