Przejdź do głównej zawartości

Wojciech Widłak. Samotny Jędruś.


Wydane przez
Wydawnictwo Czerwony Konik

"Samotny Jędruś" długo czekał na to, bym Wam go przedstawiła. Przez ten czas czytałam go kilka razy, ale wciąż nie znajdowałam słów, by o nim napisać. Może dziś się uda?

Samotny Jędruś miał dojmujące uczucie braku. Kłopot jednak polegał na tym, że ani on nie wiedział czego mu brakuje, ani nikt z kim Jędruś rozmawiał podczas swojej wędrówki, nie umiał, lub nie chciał, mu pomóc.

Samotny Jędruś skupiony na poszukiwaniu tego, czego mu brak, zagapił się i wpadł na drzewo (oburzone jego beztroską) i kamień (milczący, jak to kamień). Ale i na Jędrusia ktoś wpadł i mimo, że nie było to przyjemne doświadczenie, Samotny Jędruś uznał to za znak.

Trudno mi określić swoje emocje/wrażenia po lekturze tej książki. Nadal nie znajduję słów...

Komentarze

Pani_Wu pisze…
Taka recenzja, że nie znajduję słów ;) To musi być książka, której czegoś brakuje :D
Agnes pisze…
Graficznie świetnie, mojemu starszakowi się podobało. Ale językowo już nie bardzo. Za młody?
http://mcagnes.blogspot.com/2013/01/samotny-jedrus-wojciech-widak.html
Monika Badowska pisze…
Agnes,
przeczytałam Twoja opinię i chyba się do niej przychylę. Podczas lektury miałam wrażenie, że może czegoś nie rozumiem i umyka mi sens, gdzieś głęboko ukryty;-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...