17 sierpnia 2013

Kęstutis Kasparavičius. Marchewiusz Wielki.



Wydane przez
Wydawnictwo Martel

Na samym końcu ulicy Wąskiej, w domku z dachem krytym czerwoną dachówką żył sobie Zajączek - tak zaczyna się opowieść o Marchewce, małym króliczku, który pewnego dnia spoglądając w lustro doszedł do wniosku, że jest za mały, za chudy i w ogóle zupełnie nie taki jak chciałby być. Postanowił więc porzucić standardową króliczą dietę (konieczna kapusta i marchewka) na rzecz ciast, tortów i innych słodkości. Rósł, rósł aż... stał się Marchewiuszem Wielkim, który nie tylko przestał mieścić się w swoje ubranie, ale nawet w swoim domu i na ulicy! 

"Marchewiusz Wielki" to kolejna pięknie ilustrowana książka Kęstutisa Kasparavicziusa, którą moim zdaniem można nazwać książką terapeutyczną. Liczba otyłych dzieci rośnie z każdym rokiem, zajączek Marchewka może stać się przyjacielem i wzorem dla każdego dziecka, które zmaga się z tą chorobą. Co prawda od samego patrzenia na ilustracje pyszności wypiekanych przez zajęczą rodzinę człowiekowi napływa ślinka do ust, ale dla dorosłych to także może być przypomnienie, że od nadmiaru słodyczy życie może stać się niekoniecznie słodkie. A wiecie skąd w zajęczym domu tyle słodkości? Zające słyną ze swoich wypieków - pieką ciasta i inne pyszności (...). Najczęściej częstują nimi przyjaciół, inne zwierzęta lub przynoszą ludziom te smakołyki na Wielkanoc.

Życzę miłej lektury, no, może przy ciasteczkach owsianych.

Izabela, mama Heleny

Ps. Przepiękne ilustracje Kasparaviciusa możecie obejrzeć (i od razu się w nich zakochać) na stronie autora.

2 komentarze:

Kulturalna Blogerka pisze...

Przepraszam za to co napiszę, ale okładka może przyprawić dziecko o traumę ;)
http://qltura.blogspot.com/

Scarlett pisze...

Całkiem pouczająca książka. Mam nadzieję, że przemówi do wielu dzieci. Nawet pierwsza dama USA, zaczęła walczyć o prawidłową wagę dzieci w Ameryce, rapując.