Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Stelmaszyk. Imaginarium. Gildia wynalazców.


Marianna jest mało dziewczęcą dziewczynką. Tak w każdym razie sądzi mama jej przyjaciela, Miłosza, która w konstruktorskim hobby Marianny dopatruje się niebezpieczeństw i straszliwych zjawisk. Mimo owych obaw rodzicielki, Miłosz z przyjemnością włącza się w eksperymenty przyjaciółki i gdy nagle okazuje się, że wakacje dziewczyna ma spędzić w Paryżu, u ciotki, która nauczy ją ogłady, i w związku z tym planuje ucieczkę z domu, chłopak potulnie zgadza się jej towarzyszyć, choć w skrytości ducha marzy o wyjeździe do Francji.

Gdy dzieciaki trafiają do madame Isabelle Sorel, Marianna jest zła i bardzo się stara nie dostrzegać uroków odwiedzonego miasteczka. Zauważa natomiast coś innego - w całym domu cioci nie ma żadnego narzędzia. Próba odkrycia tej tajemnicy wiedzie ku następnym, a te - do Imaginarium, niezwykłego świata, w którym eksperymenty i konstruowanie są na porządku dziennym, a zaangażowanie w tego typu działania są więcej niż mile widziane.

Fascynuje mnie wyobraźnia Agnieszki Stelmaszyk, która co i rusz wyczarowuje nowe cykle powieściowe dla młodszych i nieco starszych czytelników. Opowieść w klimacie steampunkowym przypadła mi do gustu, sądzę zatem, że akcja powieści zainteresuje także młodszych nastolatków. Przygoda w krainie pełnej wynalazków, tajemnic rewolucji technicznej ma szanse spodobać się i dziewczynom, i chłopcom.

Czekam już na kolejną część:)

Komentarze

Karolajna pisze…
Chociaż książka skierowana jest do młodszych czytelników to i tak chętnie bym ją przeczytała. ;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...