Przejdź do głównej zawartości

Maciej Marcisz. Książka o przyjaźni.

Powieść Macieja Marcisza jest próbą zatrzymania w stop klatce doświadczeń pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków. O tym, czy udaną, najlepiej powiedzą równolatkowie bohaterów, ale i ja spróbuję odnaleźć się w tej historii. 

Obserwujemy troje licealistów, którzy stawiają pierwsze kroki w nowej szkole i którzy uczą się rozumieć siebie w realiach społeczności rówieśniczej i siebie jako indywidualne jednostki lokujące się w świecie. Pierwsze nieśmiałe zerknięcia, kształtowanie przekonań i mód, zrozumienie i jego brak - to doświadczenia jakie większość z nas ma w sobie. Plastyczność wieku nastoletniego sprzyja budowaniu relacji "na całe życie" i taką też w swoim odczuciu zbudowali Kaśka, Dorota i Michał. 

Dużo w książce jest retrospekcji, które pokazując kształtowanie każdego z nich z osobna, pokazują też budowanie więzi ich łączącej, tej niebywałej bliskości, która wymaga słów by się nią cieszyć i jednocześnie ich nie potrzebuje by być dobrze zrozumiałym. 

Czy jednak przyjaźń łącząca bohaterów ma cechy trwałości? Czy dorosłe życie, czas w którym ich poznajemy, pozwala im na celebrowanie owego przyjaznego dopełnienia jakie czuli w licealnych czasach? 

Nie mam za sobą doświadczeń równych tym o jakich pisze Maciej Marcisz i nie jest mi dane przejrzeć się jak w lustrze w losach bohaterów Książki o przyjaźni. Nie przeszkadza mi to jednak w tym, by docenić sposób opowieści i budowania postaci i powiązań między nimi. 

Zerknijcie, jestem ciekawa czy odnajdziecie choć cząstkę siebie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?