Przejdź do głównej zawartości

Pamiętnik z Aniołem Stróżem, tekst i opracowanie Lidia Miś



Dorośli mają do wyboru planery, notatniki z pytaniami pozwalającymi na poznawanie siebie, własnych potrzeb, zapisywanie ważnych dla siebie cytatów, myśli, terminów. Co mają dzieci? Cóż, dla nich rynek planerów czy dzienników jest uboższy niż ten kierowany do dorosłych osób. Ale nie jest pusty. Wśród propozycji znajduje się i ta - Wydawnictwa Dreams - "Pamiętnik z Aniołem Stróżem".


Na poszczególnych kartkach jest miejsce na wpisywanie dnia, miesiąca, roku. Są pytania, zachęty do aktywności, propozycje tego nad czym się warto, kształtując życie religijne, zamyślić. Można pamiętnikowi zwierzyć się z dnia w szkole, przedstawić mu swoje realne lub wymarzone zwierzę, zanotować jakie talenty podarowane przez Boga dostrzegamy w sobie. Propozycji dla młodego człowieka dbającego o rozwój swojej wiary jest mnóstwo. Wypełnianie pamiętnika umilić może, tym, którzy dobrze czują się z kredkami w dłoniach, szansa na spersonalizowanie go poprzez kolorowanie ilustracji.

Jeśli macie w najbliższym otoczeniu dziecko, które przygotowuje się do przyjęcia I komunii lub niedawno ją przyjęło, to "Pamiętnik z Aniołem Stróżem" będzie idealnym wyborem prezentowym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?