29 września 2011

Andrzej Sapkowski. Wieża Jaskółki.

Wydane przez
Wydawnictwo SuperNowa

Aż boję się pomyśleć kiedy zaczęłam czytać od nowa Sapkowskiego. Wiosną? Po trzech tomach odsunęłam na bok kolejne i dopiero teraz miałam czas, a może nawet bardziej ochotę, na to, by w świat wykreowany przez Sapkowskiego wrócić.

W "Wieży Jaskółki" dowiadujemy się, co stało się Falce, by znów poczuła się Ciri, wiedźminką nauczoną zabijać. Śledzimy losy ekipy wędrującej z Geraltem i tych wszystkich, którzy próbują wokół Dziecka Starszej Krwi zacisnąć pierścień obławy, którzy chcą wykorzystać dziewczynę do swoich celów.

Wciąż na nowo podziwiam kunszt Andrzeja Sapkowskiego. Jego książki są idealne na chwile, gdy chcę wrócić do czegoś, co już znam, do świata z dużym pierwiastkiem magii i jeszcze większym pewnego, honorowego, porządku.

7 komentarzy:

aniusiaczek92 pisze...

Aż nabrałam ochoty, by ponownie przeczytać całą sagę ;) Zgadzam się w 100%, że do książek Sapkowskiego - mistrza polskiej fantastyki - chce się, co rusz wracać :)

Eireann pisze...

Ach, jak ja się zaczytywałam sagą... wspaniała :-)

schizma pisze...

Czytałam sagę jakieś 10 lat temu (jakoś tak w gimnazjum) i wtedy bardzo mi się podobała. Czasem myślę, żeby do niej wrócić, bo przeczytałam to, co napisałaś i w ogóle nic mi się nie przypomniało z książki.

Pieguska pisze...

Stare dobre czasy licealnych lektur :) Zgadzam się, że warto powrócić do sagi o Wiedźminie :)

sylwia pisze...

Saga Sapkowskiego jest dla mnie czymś niezwykłym. Wracam do niej od czasu, do czasu, a czytanie zawsze cieszy mnie tak samo :)

grendella @ http://ksiazkimojejsiostry.blox.pl

Motylek pisze...

Uwielbiam i sagę o Wiedźminie i Trylogię Husycką choć mam żal do Autora, że nie przyłożył się do zakończenia - jakby mu się już nie chciało. Stąd po ostatnim tomie "Wiedźmina" pozostał niedosyt i lekkie rozczarowanie.

Motylek

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-)