29 grudnia 2012

Poezja o Narodzeniu


Tak daleko - tak blisko

Tak daleko wniebowzięte galaktyki
Gwiazd potoki płynące w nieważkość
Niedosięgłe mlecznych dróg obłoki 
I matematyczna chłodna obojętność.

Tak odległe są krysytalizacje materii
Niepojęte jeszcze ludzkim zmysłom
Wszystko to niedościgłe i nierzeczywiste
Za dalekie, a cóż mamy blisko?
Blisko nas dom rodzinny, niewielki
Zapach szczęścia ubrany w dzieciństwo

Wiatru szum w oceanie niebieskim
I kształt chleba. Czy to już wszystko?

Jeszcze ktoś, kto stoi przy tobie
Odkąd zrodził się nocą gwieździstą
Komu żłób bydlęcy był dobry
By wszechświata rządzić kołyską

A my w prochu swego nicości
Ustawiamy się na mlecznej drodze
By pokłonić się Temu Jezusowi
Co na świat tak przyszedł ubodze.

On powiedzie nas przez czas wszechświata
Gdzie króluje prawda w swym bycie
Gdzie przy Bogu stanie sam człowiek
Tak jak Bóg przy człowieku przez życie.

Bożena Nowakowska
Boże Narodzenie 2012

Brak komentarzy: