09 stycznia 2013

Aneta Jadowska. Bogowie muszą być szaleni.

Wydane przez
Wydawnictwo Fabryka Słów

Z przyjemnością spotkałam się kolejny raz z Dorą, Joshuą, Mironem oraz ich przyjaciółmi i nieprzyjaciółmi. Na szczęście oczekiwanie na książkę "Bogowie muszą być szaleni" mogłam uprzyjemnić sobie lekturą opowiadań z oficjalnej strony Autorki, ale jednak, co powieść, to powieść - prawda?

Już dawno temu doszłam do wniosku, że czytanie opisów fabuły książek nurtu fantastycznego może w osobach rzadko (lub wcale) sięgających po tego typu literaturę, budzić popłoch. Teodora Wilk, magiczka z dwóch linii rodzinnych, po ojcu i po matce, mieszkająca w świecie równie magicznym jak ona sama i jej przyjaciele lub nieprzyjaciele. Świat Dory zapełniają anioły i diabły (ten najbliższy), nekromanci, wilkołaki, wampiry i inne tego typu stworzenia (ten dalszy). Wśród nich wszystkich młoda, ponętna mimo niedbałego image'u, kobieta, która tłamsi własną magię płodności na rzecz magii związanej z walką. Jak się okazuje - owe skrzyżowane magiczne dary od przodków nie są jedynymi, jakie antenaci postanowili przekazać Dorze. Okazuje się to w sytuacji dość niespokojnych rozmów z wilkołakami...

To, w jaki sposób Aneta Jadowska opisuje perypetie Dory, przekonuje mnie do jej twórczości. Zarówno pierwsza część, opowiadania związane z cyklem, jak i część, którą właśnie przeczytałam budzą we mnie sympatię dla bohaterów, ale i dla samej Autorki. Akcja powieści, która nie daje szans nudzie, wyraziste postacie, czające się w tle wydarzeń tajemnice, których nie znamy na równi z bohaterką, sprawiają, że jeszcze wyraźniej poczułam to, co przy lekturze "Złodzieja dusz" - aż kusi, by wkroczyć w świat wykreowany przez Anetę Jadowską. I, choć świat przedstawiony w "Bogowie muszą być szaleni" wydaje się być mroczniejszy niż w poprzedniej książce, a metody stosowane przez inicjatora wydarzeń burzących kruchy spokój między nacjami, zastanawiająco brutalne - otoczenie Dory Wilk wydaje się kuszące.

Jeśli szukacie książki, która pozwoli zapomnieć Wam o szarości dnia powszedniego, sięgnijcie po powieść "Bogowie muszą być szaleni" :-)

P.S. Wydawnictwo sugeruje muzykę jaka współgrać będzie z lekturą.

1 komentarz:

Lady Aga pisze...

A ja sie zastanawiam, jak to wygląda od strony prawnej, jeśli chodzi o tytuły, bo nie da się ukryć, że autorka podkradła dwa (świetne) tytuły (film, kiedyś wielki hit kinowy i książka - może mnij znana, ale za to bardzo znanego autora, Mastertona). Czy tego nikt nie kontroluje na naszym rynku??