Przejdź do głównej zawartości

Cienista dolina


Podążając za falą informacji o "Hobbicie" pomyślałam, że warto byłoby obejrzeć film o jego twórcy. Nie znalazłam nic o Tolkienie, wybór zatem padł na postać C.S. Lewisa, który był przyjacielem Tolkiena.

"Cienista dolina" pokazuje kilka lat z życia Lewisa w Oxfordzie. Profesor piszący historię Narnii zaczyna prowadzić korespondencję z Amerykanką, Joy Greshman. Kobieta przyjeżdża do Anglii wiedziona chęcią spotkania z Lewisem. Korespondencja kwitnie, Joy rozwodzi się z mężem i wraz z synem zamieszkuje w Londynie. Przyjaźń między pisarzem i kobietą rozwija się, a jej efektem jest ślub - po to, by Joy mogła bez przeszkód mieszkać w Anglii. Gdy jednak kobieta zaczyna chorować, obydwoje uświadamiają sobie moc wzajemnych więzi.

Piękny, wzruszający film. I choć chyba wolałabym obejrzeć więcej Lewisa - pisarza niż Lewisa - mężczyznę, jestem zadowolona z kolejnego, dobrego, filmu jaki zobaczyłam.

Komentarze

Idealny film na weekend, zapisuję sobie tytuł :-)
anka pisze…
Bardzo lubię ten film:)
jagnieszka pisze…
jeden z moich ulubionych,polecam również:)
natanna pisze…
Bardzo chętnie bym obejrzała, choćby ze względu na sir Hopkinsa.)
Czytelnik pisze…
Oglądałem "Cienistą dolinę" ze dwa lata temu i mi też bardzo się podobała. To bardzo ludzki film. I chyba masz rację, chciałoby się zobaczyć nieco więcej pisarza :) Ale może to po prostu zboczenie nieuleczalnych miłośników literatury ;)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?