Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Tyszka. Wyciskacz do łez.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Podczas ostateniego pobytu w bibliotece pierwsze kroki skierowałam do działu dziecięco-młodzieżowego. Wychodząc stamtąd w ręce miałam powieść Agnieszki Tyszki, a w myślach miłe i niezobowiązująco* spędzone popołudnie.

Mariannę, uczennicę szkoły klasztornej, samotnie wychowuje matka. Kostyczna, zasznurowana, działająca - zdaniem córki - według schematów i jakby przed widzami oceniającymi jej życie. Jedyna osobą z jaką porozmawiać może dziewczyna jest ciotka Alicja, ale i ona ma wiele tajemnic i tematów, których nie chce poruszać w rozmowach z siostrzenicą. Gdy Marianna szukając płatnego zajęcia trafia do domu starszej pani, okazuje się, że życie - choć trudne - warte jest tego, by owe trudy przezwyciężać.

O przyjaźni, szczerości, złym dzieciństwie, różnicach pokoleniowych i niebieskich motylach. Polecam.

* Gdybym była nastolatką lub matką nastolatki pewnie czułabym się zupełnie inaczej. Zobowiązana do uważnej lektury i wyciagania wniosków. Ale nie jestem i nie muszę ;-)

Komentarze

Unknown pisze…
Cóż, ja nastolatką już chyba nie jestem, więc też mogę podejść do książki niezobowiązująco ;)

Zapraszam serdecznie do mnie ;)
Chociaż nastolatką nie jestem i matką nastolatki też nie to czuję się zwolniona z obowiązku przeczytania tej książki, chociaż sam opis jest odrobinę zachęcający.
kolodynska.pl
Monika Badowska pisze…
Kulturko,
zdecydowanie;-)

Anno,
:-)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?