Przejdź do głównej zawartości

Dr Nick Trout. Miłość to najlepsze lekarstwo.


Wydane przez
Wydawnictwo Literackie

To już drugie moje spotkanie z dr Nickiem Troutem i muszę przyznać, że jest ono równie udane jak pierwsze.   Jakże bowiem można inaczej niż z zachwytem potraktować książkę kogoś, kto już we wstępie pisze:
Zasadniczo naszym celem zawodowym jest wzmacnianie i służenie miłości. [s. 8]
W wydarzeniach opisywanych w "Miłość to najlepsze lekarstwo" doktor decyduje się, spośród wielu zwierząt z jakimi codziennie się spotyka, przedstawić nam dwa. Helen i Cleo stały się dla Trouta bardzo ważne. Relacje jakie łączyły psy z ich ludźmi, więź jaka nieoczekiwanie narodziła się także między nimi a doktorem, stała się czymś szalenie znaczącym w praktyce weterynaryjnej Autora.

Trudno jest przedstawić książkę, w której opisane są tak silne więzi bez zdradzania treści, bez relacjonowania kolejnych etapów narastających zależności emocjonalnych. Ważne jednak, by wiedzieć, że to nie prawdziwie mądra historia, opowiadana z głębi serca, przez człowieka, których choć deklaruje się jako ateista, doświadczył rzeczy wykraczających daleko poza ludzie rozumowanie.

"Miłość to najlepsze lekarstwo" potwierdza to, co podejrzewałam. Świat zwierząt może nas wiele nauczyć. Bylebyśmy tylko chcieli się na tę naukę otworzyć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?