Przejdź do głównej zawartości

Meredith Mileti. Szczęście na widelcu.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Czas jakiś temu pojawiła się na księgarskich półkach książka "Kup kochance mężą kwiaty". Niewątpliwie bohaterka powieści napisanej przez Meredith Mileti nie miała jej okazji przeczytać. Zdradzona pobiła na tyle dotkliwie kochankę męża, by otrzymać sądowy zakaz zbliżania się do Nicoli i nakaz terapii mającej nauczyć Mirę radzenia sobie z agresją. Obydwa zadania są trudne, bo Nicola pracuje jako menadżer restauracji, którą założyli i prowadzą Mira i jej mąż. Sytuacji nie ułatwia niespełna roczna córka, opieką nad którą rodzice powinni, wobec zbliżającego się rozwodu, podzielić. 

Lubię książki z gotowaniem w tle. Rzadko kiedy gotuję/piekę coś, co przygotowywały bohaterki, ale lubię, gdy w ich życie wplątane jest zajmowanie się jedzeniem. Być może odzywają się we mnie stereotypy, ale dla mnie gotowanie wciąż ma w sobie magię okazywania swoich uczuć tym, dla których gotujemy (tak wiem - efektem nadmiernie rozbudzonej wiary w ową magię są grube dzieci i grubi dorośli).

"Szczęście na widelcu" to powieść, która delikatnie zaprasza nas do towarzyszenia swoim bohaterom. Niezobowiązująco, acz ciekawie snuje się opowieśc o kobiecie, dla której smak jest jednym z głównych bodźców, dla których prowadzenie restauracji jest równie ważne, jak wychowywanie dziecka i która - jak wiele z nas - wspierana przez życzliwe osoby jest w stanie osiągnąć wiele z tego, czego pragnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?