07 czerwca 2014

Czytam sobie. Poziom 1.

Wydane przez Wydawnictwo Egmont

Wojciech Widłak. Syrop maga Abakadabry.



Opowieść o zazdroszczącym sułtanowi władzy magu, który na szczęście potrafi ponieść konsekwencje swojego błędu, jest przeznaczona dla dzieci, które w czytaniu są na etapie składania słów. Podobnie jak:

Baba Jaga na deskorolce Zbigniewa Domitrocy 



Zabawna historia Baby Jagi, której najpierw przyśniło się zniknięcie miotły, a której później sen się spełnił. Będąc jednak starowinką obeznaną we współczesnych nowinkach zażyczyła sobie, w magiczny sposób, wizyty w sklepie sportowym, gdzie zdecydowała, że jej środkiem transportu, zamiast miotły, będzie deskorolka.

Każda z książek serii "Czytam sobie" tworzona jest przez duet - pisarz i ilustrator. Osobę, która stworzyła wizualny świat Baby Jagi, Joannę Furgalińską, bardzo lubię - rysuje ona ilustracje do Ślónsko godka dla Hanysów i Goroli :-)

Rafał Witek. Wyprawa na biegun.


Ucieszyło mnie powstanie serii "Czytam sobie. Fakty.". Interesującym pomysłem wydaje się być przybliżenie wydarzeń historycznych czytelnikom, którzy stawiają dopiero pierwsze kroki w fascynującej i niełatwej nauce czytania.

Roald Amundsen, wraz z gromadą ludzi i psów, wyruszył by zdobyć biegun. Jego wyprawa opisana w niewielu słowach pobudza wyobraźnię i rozwioja ciekawość. A przecież o to chodzi, prawda?


3 komentarze:

Notatnik Kaye pisze...

Mam już kilka książeczek z tej serii. Mnie się te historyjki podobają (fajny jest też "Sekret ponurego zamku" Wojciecha Widłaka), ale Młody nie wydaje się jeszcze zainteresowany składaniem literek. No nic, poczekam. :)

Kreskowa pisze...

Też mamy jedną książeczkę z tej serii. Co prawda na samodzielne czytanie synek jest jeszcze za mały, ale ilustracje są przepiękne!

Joanna pisze...

Mi się bardzo ta seria podoba, ale młodszemu czytelnikowi, któremu je serwowałam nie do końca przypadły do gustu. Tzn. nie chciał czytać ich sam, a w końcu to seria "Czytam sobie"..