Przejdź do głównej zawartości

Renata Piątkowska. Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie.

Wydane przez
Wydawnictwo Bis

O tym, że mam fioła na punkcie zwierząt wiedzą bodajże wszyscy czytelnicy mojego bloga. Chętnie czytam książki o zwierzętach i z zapałem sięgam i po prace popularnonaukowe - jak na przykład Bradshawa, jak i po beletrystykę, czy opowieści, które powstały na podbudowie rzeczywistych wydarzeń. Książki o zwierzętach bawią mnie i wzruszają.

Nie inaczej było w przypadku historii dziesięciu psów, o których napisała Renata Piątkowska. Ich losy toczyły się różnie, ale w każdym z opisanych przypadków pies okazywał się być prawdziwym przyjacielem człowieka. Ratowanie ludzi podczas śnieżycy, ogrzewanie swym ciepłem zagubionej dziewczynki, opiekowanie się młodymi z innego gatunku, czy wierne towarzyszenie innemu psiemu przyjacielowi w chwili, w której jest zagrożone jego życia. No i historia psa, który przygarnięty ze schroniska tego samego dnia ratuje swoją nową panią. Albo Hachiko czekający na swojego pana na dworcowym peronie (nie widziałam nigdy filmu o Hachiko, to ponad moją wytrzymałość).

Wiem, że "Najwierniejsi przyjaciele" to książka dla dzieci. Ale polecam ją nie tylko najmłodszym czytelnikom. Bo, że polecam jest to chyba oczywiste :-)

Komentarze

Klaudyna Maciąg pisze…
Ze mnie też zwierzolub, więc nawet książkę dla dzieci chętnie bym 'łyknęła' :)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?