Przejdź do głównej zawartości

Gilles Legardiner. Czego się nie robi dla mężczyzny.


Wydane przez
Wydawnictwo Sonia Draga

Przyznaję – zwabił mnie kot z okładki. Wiedziałam, że książka francuskiego pisarza należeć będzie do tych o których mawia się  „idealna książka na wakacyjne lenistwo”, ale zaryzykowałam.

„Czego nie robi się dla mężczyzny” jest książką taką jakiej oczekiwałam. Julie, bohaterka powieści, jest młodą kobietą, która jest na etapie poszukiwania Jedynego. Mieszkając od dziecka w tej samej dzielnicy czuje się w niej bezpiecznie i komfortowo – pieczywo kupowane od lat w tej samej piekarni i sąsiedzi, z którymi bawiła się na podwórku, stwarzają jej atmosferę Domu. 

Gdy pewnego dnia na skrzynce na listy zauważa nowe, intrygująco brzmiące męskie nazwisko, postanawia dowiedzieć się, jaki jest mężczyzna je noszący. Niemalże popada w obsesję na punkcie Ricardo Patatrasa – pełni dyżur przy wizjerze, by zobaczyć go wchodzącego po schodach, a gdy to nie zdaje egzaminu postanawia zajrzeć do jego skrzynki pocztowej. Ręka więźnie jej w wąskim okienku i w tym samym momencie nadchodzi nowy sąsiad…

Julie, mimo, że myśli ma wciąż skupione wokół Ricardo, zaczyna – jakby z rozpędu – dostrzegać innych sąsiadów i ich problemy. Chcąc zaimponować nowemu znajomemu pomaga przyjacielowi z dzieciństwa, zajmuje się ogrodem starszej pani i dostrzega, że praca w banku jaką wykonuje nie jest czymś, czym tak naprawdę chciałaby się zajmować.

Pozytywnie zaskoczyło mnie w tej książce kilka fragmentów. Pośród tekstów o zakochaniu, podrywaniu, snucia rozważań na temat obiektu westchnień bohaterka przemyca głębsze rozważania:
Oni naprawdę mają nas za idiotów… Stosują metodę kija i marchewki. Co roku miliony pracowników mają prawo do cyrkowego widowiska pod nazwą „rocznych rozmów ewaluacyjnych”. Jest to „nieformalne spotkanie, które ma na celu przeprowadzenie niezobowiązującej rozmowy na temat zachowań każdego z pracowników, pozwalających usprawnić działalność przedsiębiorstwa i rozwinąć talenty każdej osoby zatrudnionej”. Aż chce się w to wierzyć. Kto jednak przebrnął przez spotkanie, wie, jak olbrzymia otchłań dzieli tę ekscytującą zapowiedź od rzeczywistości. [s. 48]
Zdumiała mnie także wiedza Julie na temat muzyki  - w żadnym z wcześniejszych fragmentów książki nie znalazłam zapowiedzi tego, w jak profesjonalny sposób bohaterka skomentuje kunszt muzyczny nastoletnich artystów.

„Czego się nie robi dla mężczyzny” to niewątpliwie książka na wakacyjne odreagowanie stresu, zabiegania. Książka, przy której możemy pomyśleć, że inni są bardziej szaleni od nas i mają najzupełniej dziwaczne pomysły. Jest to także książka, w której – pod lekką, niezobowiązującą tematyką, Autor skrył kilka trafnych refleksji. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)