Dziś kilkanaście minut po piątej obudziły nas dziwne odgłosy. Okazało się, że to Tunia wtuliwszy się w kołdrę burczy i ciamka. Zdarzało jej się czasami ssać ogonek, czy łapkę, ale nigdy nie robiła tego tak głośno i wytrwale. Przygarnęłam ją bliżej, a ona złapała za mój palec wskazujący i zaczęła go ssać. Biedna mała - za szybko zabrana od mamy.
Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę Danuty Noszczyńskiej - SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) * * * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)
Komentarze
Biedne kocię :(
ano biedne.
Madziaro,
biedna.
Amyszko,
wczoraj zawieźliśmy Tunię do nowego domu.
Lilly przez rok ssała swój brzusio, bo odciągnięto ją od matki baardzo wcześnie.
:-)
Astaroth86,
cóż - coś za coś... A na "Kota Simona i Kociokwik" czekam niecierpliwie:-)
Agnieszko,
szkoda tych maluchów tracących mamy zbyt szybko...
Pozdrawiamy i kciuki :)!!!