24 czerwca 2011

Christina Bjork, Eva Eriksson. Księżniczki i smoki.


Wydane przez
Wydawnictwo Zakamarki

Księżniczek jest siedem. Każda na inny dzień tygodnia. Są ładne i mniej, ceniące czystość i unikające wody, korzystają z internetu, boją się wiewiórek i mają uczulenie na złoto. Jedna z racji swojego urodzenia w przedziwny sposób powiązane są z smokami - a to one chcą kogoś porwać,. a to smoki próbują porwać je, a nawet w jednym przypadku smok zaprowadzony przez księżniczkę do piwnicy szczodrze częstuje się królewskimi zapasami wina poziomkowego.

Historie o księżniczkach i smokach są urocze, ciepłe i pokazują różnorodność ludzi i to, że owa różnorodność jest ważna, że powinna być ceniona. Młode czytelniczki książki mogą odkryć, że opisywane dziewczynki są podobne do nich i mimo, że noszą korony mają czasami podobne marzenia, tęsknoty i zmartwienia, jak one. Opowiadania na każdy dzień tygodnia pokazują też, że zestawienie smoka z księżniczką nie zawsze musi oznaczać, coś strasznego, że obydwie te postacie mogą  okazać się doskonałymi kompanami dla siebie, mogą się zaprzyjaźnić.

Dodatkowym elementem pozytywnym jest dla mnie to, że księżniczki noszą imiona florystyczne - Czeremcha, Dalia, Petunia:-) Książkę kończy przyjęcie urodzinowe księżniczki Sasanki, a ja zakończę tym, że czytanie i oglądanie "Księżniczek i smoków" sprawiło mi przyjemność:-)

Brak komentarzy: