03 czerwca 2011

Linda Castillo. Przysięga milczenia.


Wydane przez
Wydawnictwo Sonia Draga

Sięgając po książkę Lindy Castillo w ciemno założyłam, że ta książka uprzyjemni mi podróż pociągiem. Kryminał, którego akcja dzieje się w miasteczku amiszów, spełnił pokładane w nim nadzieje.

Kate Burkholder, wywodząca się z amiskiej rodziny, otrzymuje propozycję objęcia stanowiska szefowej policji w rodzinnym miasteczku. Z radością przyjmuje awans, ale jej radość zamienia się w niepokój, gdy jeden z jej pracowników znajduje na polu zabitą kobietę z wyciętym na skórze numerem. Modus operandi jest identyczny z tym, jaki zaobserwowano podczas zbrodni sprzed szesnastu laty, a co gorsza, Kate jest przekonana, że zabiła wówczas sprawcę morderstw. 

"Przysięga milczenia" rozgrywając się w mieście zamieszkanym przez dwie różniące się od siebie społeczności staje się historią nie tylko brutalnie mordowanych kobiet, ale też obyczajowości i religijności amiszów. Przyznam, że ten aspekt miał również wpływ na to, że sięgnęłam po książkę autorki, której nazwisko nic mi nie mówiło. Dziś, po lekturze, wiem, że czasami warto zaryzykować i choć powieść Lindy Castillo nie pretenduje do miana dzieła wybitnego, warto polecić ją na wakacyjne wędrówki, czy na weekend z kryminałem. Jest emocjonująca, bardzo emocjonująca.

6 komentarzy:

Izuś pisze...

Brzmi baardzo ciekawie;)

Molioo pisze...

Trochę się przestraszyłem, że będzie dużo o religii, sam nie wiem czemu, ale w sumie, z chęcią bym sięgnął :)

Evita pisze...

Recenzja zachęcająca jak najbardziej do przeczytania tej książki :)
Z amiszami miałam do czynienia w książce Jodi Picoult,niby ludzie jak wszyscy a wyznają inne wartości i inaczej żyją...

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

A ja chętnie sięgnę gdy będzie ku temu okazja :-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Izuś,
i dobrze:-)

Molioo,
e - nie ma podstaw do takich obaw:-)

Evita,
własnie po książce Jodi Picoult polubiłam czytanie o amiszach. A wiesz, że jest film na podstawie jej książki?

Pisanyinaczej,
sięgnij:-)

Futbolowa pisze...

Odnotuję sobie ten tytuł na przyszłość, gdyż na tę chwilę nie mam ochoty na tego typu lekturę. Ale książka sama w sobie bardzo interesująca...