07 marca 2012

Cora Harrison. Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen.


Wydane przez
Wydawnictwo Drzewko Szczęścia

Książek Jane Austen czytać nie potrafię. Po powieść o Jane Austen sięgnęłam z ochotą, bo lubię klimat ówczesnych lat. Obawiałam się nieco tego, że książka Cory Harrison przedstawiać będzie fakty, co do autentyczności których nie będę umiała się wypowiedzieć, ale Autorka - dla czytelników takich jak ja - przygotowała kilka słów wyjaśnienia.

Narratorką historii, a zarazem tytułową najlepszą przyjaciółką, jest Jenny Cooper, kuzynka słynnej pisarki. Obydwie młode kobiety mieszkają na pensji w Southampton, która to pensja cieszy się dobrą opinią tylko wśród tych, którzy nie wiedzą co się w niej dzieje. Gdy Jane choruje, jej kuzynka wymyka się nocą, pod groźbą skandalu mogącego zrujnować jej życie, z internatu, by nadać list do pani Austen. Dziewczyny wracają do rodzinnego domu Jane i tam uczestniczą w żywiołowym, radosnym życiu Państwa Austen, ich dzieci, uczniów i przyjaciół.

W książce widać dużą życzliwość jaką Autorka darzy swoje bohaterki. Choć powieść pisana jest współcześnie udało się w niej zachować klimat i nastrój minionych czasów. Szczególnie widać to w opisach codzienności, relacji miedzy młodymi kobietami i mężczyznami, obyczajów.

Najpiękniejszą sceną jest bodajże ta, w której Pani Austen zabiera dwie córki i siostrzenicę do sklepu, by wybrać materiały z jakich zostaną uszyte ich nowe suknie. Wyobrażacie sobie ów dreszcz ekscytacji związany z nową suknią? Materiałem, przymiarkami, krojem balowej kreacji?

"Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen" to miła książka. Przyjemnie się ją czytało.

4 komentarze:

Domi pisze...

Ja również nie potrafię czytać pani Austen, ale zauważyłam, że dobrym chwytem marketingowym jest umieszczenie Jej nazwiska w tytule powieści :P

Teano pisze...

A ja bardzo lubię powieści Jane Austen, więc chętnie przeczytam tę książkę :)

Dabarai pisze...

O tak, to była bardzo sympatyczna ksiązka. PO angielsku wyszła też druga część, ale jeszcze jej nie przeczytałam :)

K.Ma pisze...

nie czytałam, chętnie przeczytam jak czytam recenzje wydaje mi się że to taka lekka książka..