Przejdź do głównej zawartości
Kiedy rok temu odwiedziłam Mazury było tam tak:

Jadę sprawdzić jak jest w tym roku. Recenzje będą się publikowały automatycznie, a na ewentualne komentarze odpowiem, gdy tylko uda mi się usiąść przy komputerze. Pozdrawiam:-)

Komentarze

Weronika Król pisze…
No to, moja droga, miłego wyjazdu życzę Tobie i Twoim towarzyszom, słonecznej pogody, wielu przeczytanych książek i udanego wypoczynku! Pozdrawiam!
nutta pisze…
Wspaniałego wypoczynku bez względu na pogodę:)
Klaudyna Maciąg pisze…
Udanego wypadu życzę!

Nie byłam nigdy na Mazurach, popodziwiaj je w moim imieniu :)
Abigail pisze…
Zaglądam i ze zdziwieniem konstatuję, że to nie okładka :)... :D. Szerokiej drogi i udanego odpoczynku :)!
kasiaszara pisze…
ja też na Mazury w tym roku :)
monotema pisze…
Może gdzieś się miniemy? :-)
Monika Badowska pisze…
Hiliko,
plan pobytu wyglądał tak:
9-13 - plaża
13-14 - obiad
14 - 19 - plaża
:-D
Monika Badowska pisze…
A, no i cały czas w wodzie z siostrzenicą, więc na książki nie było czasu;-)))
Monika Badowska pisze…
Dziękuję. Pogoda na szczęście dopisała:-)
Monika Badowska pisze…
Futbolowa,
ja pochodzę z Mazur:-)
Monika Badowska pisze…
Abigail,
dziękuję:-D
Monika Badowska pisze…
I jak Ci się podobało?
Monika Badowska pisze…
Monotema, być może, choć ja się ograniczyłam do dwóch miast (w jednym tylko wysiadałam z pociągu i wsiadałam do pociągu) :-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?