12 kwietnia 2011

Rachel Cusk. Wariacje na temat rodziny Bradshaw.


Wydane przez
Wydawnictwo Literackie

Fabuła powieści Rachel Cusk podszyta jest niemożnością, pewnymi ograniczeniami, których bohaterowie książki nie zawsze są świadomi.

Tytułowa rodzina jest z pozoru taka, jakich wiele. Rodzice, dwaj dorośli synowie mający żony i dzieci. Jeden z synów, Thomas porzuca dobrze płatną pracę, ponieważ jego żona dostaje propozycję awansu i szansę na objęcie stanowiska, które ma być dla niej bardziej satysfakcjonujące niż to, co robiła dotychczas. Ich codzienność to Tonie spiesząca się na poranny pociąg i dla kontrastu on - w szlafroku, spokojnie witający dzień przy kuchennym stole. Drugi z braci pracuje angażując się wciąż w nowe projekty, podczas gdy jego żona - marząca o realizacji swoich artystycznych pasji - zajmuje się domem.

Właściwie w tej książce fabuła jest tylko pretekstem. To, jak postacie mają na imię i jakimi cechami charakteru zdecydowała się je obdarzyć Autorka, służy tylko temu, by pokazać relacje międzyludzkie i ową, przywołaną już, niemożność, podskórnie odczuwaną przez bohaterów. Chwilami miałam wręcz wrażenie, że Thomas wie, iż jest tylko książkową postacią, że jego istnienie służy nie zaznaczeniu obecności osoby, lecz pokazaniu określonego sposobu myślenia mężczyzny, który świadomie decyduje się zająć prowadzeniem domu i opieką nad dzieckiem. Podobnie z Tonie, uosabiającą stereotyp kobiety porzucającej dom na rzecz kariery:

"Zastanawia się nad swoim wyglądem, swoją rolą. Dziś włoży niekonwencjonalne buty, a pod żakiet koszulkę z Jimim Hendriksem. Włosy rozpuszcza, niech się rozwichrzą. Pakuje potrzebne rzeczy do torby, patrzy na zegarek. O tej porze każda minuta jest konkretnym bytem. Minuty znaczą jej świadomość tak jak kamienie w rzece znaczą przejście przez bród. Musi uważać, żeby się nie poślizgnąć." [s. 216].

Pisanie Rachel Cusk jest misterną plątaniną słów, zdań, znaczeń. Plątaniną, która przykuwa uwagę celnością obserwacji, która zabiera nas w intymność myśli i pragnień, która wiedzie czytelników przez historię ludzkich losów zatrzymanych w chwilach.

Twórczość Autorki "Wariacji na temat rodziny Bradshaw" porównuje się z twórczością Virginii Voolf. O ile tej drugiej z pań nie umiem czytać, tak Rachel Cusk czytałam z ciekawością, zarówno teraz, jak i przy jej poprzedniej powieści.

8 komentarzy:

Allan pisze...

Każda Twoja recenzja sprawia że mam ochotę na tę książkę. Jak Ty to robisz?

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Allan,
nie wiem, ale miło mi o tym czytać:-)

niebieska pisze...

Aż tak długo nie czekałam :) i również czuję się zachęcona :(

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
:-)

niebieska pisze...

:) Jesteś Niesamowita :)
dobranoc ! już dziś nie czytaj ja CIę zamienię

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
już się szykuję do snu, koty na mnie czekają na kołdrze:-)

ksiazkowiec pisze...

Słowo we wszelkiej postaci ma dla mnie ogromne znaczenie, bardziej niż fabuła. To chyba będzie coś dla mnie.
~A mnie psiak zbudził o świcie:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Książkowiec,
i chyba własnie dlatego - mimo, że kocham psy - mam koty;)