28 marca 2012

Lech Kowalski. Jaruzelski. Generał ze skazą.

 
 
Wydane przez 
Wydawnictwo Zysk i S-ka 
 
Autor książki, Lech Kowalski, był pułkownikiem wojska polskiego i pracownikiem Wojskowego Instytutu Historycznego w latach 1986-1999. Te okoliczności mają swoje dobre i złe strony. Kowalski zna wojsko, zna warsztat historyka i miał dostęp do archiwów wojskowych. Te same okoliczności były jednak wykorzystywane przeciwko Autorowi, zwłaszcza po emisji filmu "Towarzysz Generał". Reżyser tego filmu, Robert Kaczmarek, stwierdził, że bez Kowalskiego ten obraz nie mógłby powstać, ale znaleźli się dziennikarze-znawcy przedmiotu, którzy od razu po projekcji filmu zakwestionowali wiarygodność Kowalskiego, bo przecież był on oficerem wojska, bo przecież należał do PZPR.

Film zawsze wzbudza większe emocje niż książka, gdyż wielu ludziom wydaje się, że rozumieją pokazywane im w telewizji ruchome obrazki, a książki mało kto czyta. W efekcie prawie wszystkie dyskusje o Jaruzelskim sprowadzają się do sporu o to, czy wtedy, w roku 1981, "Ruscy by weszli czy nie weszli" i czy to dobrze czy źle, że Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Smutne jest to, że takie właśnie dyskusje i tylko takie, prowadzone są w telewizji.
 
Książka Kowalskiego to najobszerniejsza biografia generała Jaruzelskiego. Na okładce z tyłu Sławomir Cenckiewicz stwierdza, że analiza zebranych w książce materiałów pokazuje "prawdziwy przebieg kariery Jaruzelskiego w armii", w tym etapy takie, jak "polowanie na działaczy ruchów antykomunistycznych, walkę z Kościołem katolickim, antysemickie czystki w armii oraz krew przelaną podczas stanu wojennego".  I jeszcze jedno, zdaniem Cenckiewicza, pokazuje książka Kowalskiego, mianowicie to, że Jaruzelski "za wszelką cenę dążył do realizowania wytycznych radzieckich przywódców".

W swojej notce nie mam zamiaru dokonywać ocen jakichkolwiek posunięć Jaruzelskiego, natomiast na koniec stwierdzę jedną rzecz: dla mnie Jaruzelski nie jest postacią tragiczną; w życiu tego człowieka nie ma żadnej tragedii w znaczeniu takim, w jakim powinno się rozumieć to pojęcie. W życiu Jaruzelskiego jest natomiast określona sekwencja podejmowanych wyborów. Przemyślanych, bardzo spójnych wyborów. Tę sekwencję Kowalski pokazał.

5 komentarzy:

ksiazkowiec pisze...

Wiernie służył ojczyźnie. Tylko że nie naszej.

Kasiek pisze...

o interesujące... wiesz mi jest żal tego czlowieka, chętnie bym przeczytała tą książkę, ale Tata jakby zobaczył to urwałby mi głowę...

ksiazkowiec pisze...

Trzeba słuchać Taty.:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ksiązkowiec,
owszem:/

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Urwałby, że czytasz przeciw Jaruzelskiemu czy, że za?:-)