04 listopada 2012

Miriam Dubini. Wiatr. Wiadomość do mnie.


Wydane przez
Wydawnictwo Dreams

Kiedy spacerowałam wczoraj wśród szeleszczących liści pomyślałam, że to idealna pora na publikację książki o wietrze i tym, co z sobą niesie. I choć powieść Miriam Dubini nie skupia się tylko na zjawiskach atmosferycznych, to jesień jest najlepszym czasem na to, by poznać młodych bohaterów jej książki.

Szczęściem Grety jest jazda na rowerze. Pęd powietrza, zmęczenie, szybkość, poczucie pewnej niezależności. Na rowerze nie trzeba pamiętać o tym, co w życiu przykre. Dla Anselmo rower jest narzędziem umożliwiającym wypełnianie zadania, ale narzędziem ukochanym, wypielęgnowanym i bliskim. Gdy pewnego burzowego dnia młodzi ludzie zderzą się ze sobą w jeździe nie wiedzą, że to jeszcze nie koniec ich znajomości.

Magiczno-realistyczna opowieść o budzącym się uczuciu dwojga nastolatków, którzy ładnie się różniąc (nie wiem czyje to określenie, ale bardzo mi się podoba) mają wspólne zainteresowania i pasję, adresowana jest do młodych czytelników. Domowe i szkolne problemy Grety mogą okazać się bliskie wielu osobom, a przyjaźń jaka łączy Anselmo z Sciagalle może stać się wzorem dla innych. Miriam Dubini nie stroni od tematów, o którym czasami trudno jest mówić i pisze o adopcji, o braku akceptacji, strachu i sile, która podszyta tchórzostwem wyraża się przemocą.

Pierwsze zdania książki opisujące Gretę pędzącą przez deszcz nieco mnie zdumiały swoją rozbudowaną metaforyką. Jednak im dalej wchodziłam w książkę tym bardziej wyławiałam sens, doceniałam kreację postaci i rozwój opowieści.

Zauroczona opowieścią i starannością wydania powieści Miriam Dubini czekam na koleją część. A Wam, ku zachęcie, cytuję fragment książki "Wiatr. Wiadomość do mnie":
Jest takie miejsce, do którego trafiają niedoręczone listy, zawieruszone paczki, zaginione przedmioty, wiadomości, które zagubiły się w eterze. To miejsce niewidzialne, choć oznaczone pięknem wyczekiwania i przebłyskami nadziei. [s.7]

Brak komentarzy: