22 października 2010

Francesc Miralles. Miłość przez małe m.

Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Byłam przekonana, że to książka opowiadająca o tym, jak mały kot zmienia życie dorosłego człowieka. Zmienia, bo jest z nim codziennie, bo pokazując mu swoje zwyczaje sprawia, że człowiek przewartościowuje własny światopogląd. Tu jednak jest inaczej - owszem, do drzwi mieszkania Samuela drapie kot, mężczyzna przygarnia go, ale później okazuje się, że zjawienie się kota było tylko impulsem, iskrą rozpoczynającą zmiany o samotnym życiu nauczyciela akademickiego. Nagle wokół Samuela pojawiają się różne osoby, nawiązuje niezwykle wiele jak na niego znajomości, a wszystkie te relacje są jakby lekko surrealistyczne, wyraźnie wpływające na to, jak główny bohater postrzega rzeczywistość.

Jestem tak zdumiona różnicą między tym, czego się spodziewałam po tej książce, a tym, co przeczytałam, że nie wiem, co myśleć. Powędrowałam za Samuelem w jego znajomość z Tytusem, Gabrielą, Valdemarem i mężczyzną, który odwiedzał bar na 17 minut, ale nie zawsze udawało mi się za nim nadążyć. Teorie dotyczące badania kosmosu wprawiały mnie w zdumienie, a leksykon nieprzetłumaczalnych słów, istniejących tylko w jednym języku wzbudził moją ciekawość. Fascynujące były odwołania literackie do twórczości Kafki, Goethego, impresje muzyczne i zapisywania kocia filozofia. W tej książce znaleźć można wiele tropów, które kuszą, by nimi pójść. Pewne przemówiły do mnie bardziej, pewnej nieco mniej, ale zapewniam, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie.

5 komentarzy:

Nyx pisze...

Moja przyjaciółka aktualnie czyta. Może też się skuszę ;)

Futbolowa pisze...

Gdzieś wpadła mi w oko ta książka, ale - podobnie jak Ty - miałam o niej zupełnie inne przekonanie ;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Nyx,
:)

Futbolowa,
czasami dzięki takim pomyłkom można trafić na coś fajnego;)

2lewastrona pisze...

ja tak kompletnie nie na temat.. gdzie mogę znależć program do losowania imion/osób z którego czasem korzystałaś przy okazji różnych loterii ksiązkowych?? :) dzieki z góry za pomoc.
Morduje sie z tymi karteczkami a w necie nie moge nic konkretnego znalezc. Pozdrawiam.

2lewastrona pisze...

dzieki, odpisalam bo cos mi nie styka