26 kwietnia 2011

Ewa Nowak. Wszystko, tylko nie mięta.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Długo zastanawiałam się kogo przypominają mi rodziny obecne w książkach Ewy Nowak. Przy książce "Wszystko, tylko nie mięta" doznałam olśnienia i już wiem...

Mieszkanie Gwidoszów, rodziny składającej się z rodziców i trojga dzieci, jest lekko zabałaganione, wypełnione po brzegi, a ów wypełniacz w dużej części stanowią książki. Do rodziny należą kot o imieniu Pies oraz pies o imieniu Łapa. Zarówno rodzice, jak i dzieci, mają wiele znajomych, przedziwne pomysły, a wszystko to rozgrywa się w atmosferze serdecznego zainteresowania sobą wzajemnie. Ale nawet w tak dobrej rodzinie, jak rodzina Gwidoszów, mogą - pod pozorem normalności - skrywać się ważne problemy.

Z każdą kolejną, przeczytaną książką Ewy Nowak umacniam się w przekonaniu, że świat kreowany przez Autorkę i wydarzenia przez nią opisywane są doskonałą odpowiedzią na oczekiwania nastolatków oraz ich rodziców.

Dobrze mi robi lektura książek Pani Ewy Nowak. Tak dobrze, że w czasie Świąt przeczytałam jeszcze "Krzywe 10". Ale o tym już nie dziś:-)

A kogo przypominają mi rodziny opisywane przez Autorkę? Pamiętacie Leśniewskich z książek Krystyny Boglar? Mam wrażenie, że bohaterów książek obu Pań wiele łączy.

7 komentarzy:

kasia.eire pisze...

trafiłaś w sedno - Leśniewskich. Ja też lubię Nowak, chociaż stara jestem i moje dziecko też już w wieku raczej nie 'targetowym' na jej książki, obie zaczytujemy się każdą kolejną

Domi pisze...

Nie czytałam nic tej autorki, ale z tego co opisujesz, to moje skojarzenia dotyczą rodzinki Borejków :)

Anulka pisze...

Najpierw starsza, teraz młodsza... - obie córy zaczytane w książkach Ewy Nowak. Tak, zgadzam się - polecać, polecać, polecać ! :-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

kasia.eire,
ja tez nie jestem targetem, ale lubię:-)

Domi,
Borejkowie są słodsi;-)

Anulka,
:-D

Futbolowa pisze...

Uwielbiam tę serię - bardzo miło jest mi do niej wracać :)

Agnesto pisze...

Leśniewskich jakoś niezbyt kojarzę, choć pewnie czytałam (lata temu), a rodzinki i w ogóle postacie z książek Ewy Nowak bardzo lubię. Podoba mi się, że w poczytnych powieściach E. N. przemyca dużo mądrych treści, taka sprytnie ukryta pedagogika jakby;-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Futbolowa,
ja też:-)

Agnesto,
wielka to sztuka i tym głosniejsze brawa należą się Autorce:-)