Przejdź do głównej zawartości

Ewa Nowak. Wszystko, tylko nie mięta.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Długo zastanawiałam się kogo przypominają mi rodziny obecne w książkach Ewy Nowak. Przy książce "Wszystko, tylko nie mięta" doznałam olśnienia i już wiem...

Mieszkanie Gwidoszów, rodziny składającej się z rodziców i trojga dzieci, jest lekko zabałaganione, wypełnione po brzegi, a ów wypełniacz w dużej części stanowią książki. Do rodziny należą kot o imieniu Pies oraz pies o imieniu Łapa. Zarówno rodzice, jak i dzieci, mają wiele znajomych, przedziwne pomysły, a wszystko to rozgrywa się w atmosferze serdecznego zainteresowania sobą wzajemnie. Ale nawet w tak dobrej rodzinie, jak rodzina Gwidoszów, mogą - pod pozorem normalności - skrywać się ważne problemy.

Z każdą kolejną, przeczytaną książką Ewy Nowak umacniam się w przekonaniu, że świat kreowany przez Autorkę i wydarzenia przez nią opisywane są doskonałą odpowiedzią na oczekiwania nastolatków oraz ich rodziców.

Dobrze mi robi lektura książek Pani Ewy Nowak. Tak dobrze, że w czasie Świąt przeczytałam jeszcze "Krzywe 10". Ale o tym już nie dziś:-)

A kogo przypominają mi rodziny opisywane przez Autorkę? Pamiętacie Leśniewskich z książek Krystyny Boglar? Mam wrażenie, że bohaterów książek obu Pań wiele łączy.

Komentarze

kasia.eire pisze…
trafiłaś w sedno - Leśniewskich. Ja też lubię Nowak, chociaż stara jestem i moje dziecko też już w wieku raczej nie 'targetowym' na jej książki, obie zaczytujemy się każdą kolejną
D pisze…
Nie czytałam nic tej autorki, ale z tego co opisujesz, to moje skojarzenia dotyczą rodzinki Borejków :)
Anulka pisze…
Najpierw starsza, teraz młodsza... - obie córy zaczytane w książkach Ewy Nowak. Tak, zgadzam się - polecać, polecać, polecać ! :-)
Monika Badowska pisze…
kasia.eire,
ja tez nie jestem targetem, ale lubię:-)

Domi,
Borejkowie są słodsi;-)

Anulka,
:-D
Klaudyna Maciąg pisze…
Uwielbiam tę serię - bardzo miło jest mi do niej wracać :)
Agnesto pisze…
Leśniewskich jakoś niezbyt kojarzę, choć pewnie czytałam (lata temu), a rodzinki i w ogóle postacie z książek Ewy Nowak bardzo lubię. Podoba mi się, że w poczytnych powieściach E. N. przemyca dużo mądrych treści, taka sprytnie ukryta pedagogika jakby;-)
Monika Badowska pisze…
Futbolowa,
ja też:-)

Agnesto,
wielka to sztuka i tym głosniejsze brawa należą się Autorce:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...