07 kwietnia 2011

Irena Matuszkiewicz. Szepty.


Wydane przez
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Zrobiła mi coś ta książka. Coś, czego do końca nazwać nie potrafię. Trochę zasmuciła, trochę poraziła prawdą niby oczywistą, ale nie tak całkiem, trochę też sprowokowała refleksji. 

W "Szeptach" ważny jest punkt widzenia. Poznajemy dwie bohaterki Funię i Danielę. Pierwsza jest matką, druga córką. Z notatek/pamiętników prowadzonych przez obydwie kobiety dowiadujemy się jak wyglądały ich wzajemne kontakty od czasów dzieciństwa Danieli aż do aktualnych wydarzeń.

Funia postrzega córkę jako wiecznie niezadowoloną, wścibską i niewdzięczną. Daniela czuje żal do matki o nieobecność, chore relacje w małżeństwie rodziców rzutujące na sytuację dziecka, za uleganie urokowi tytułomanii i wrogie podejście do zięcia. Wydarzenia zapisane w pamięci kobiet związanych ze sobą nie tylko tym, że żyją pod jednym dachem, przypomina tory - nie mogą się oddzielić, są ze sobą na zawsze, ale nigdy nie będzie dane się im spotkać. Prawda Funi nie przystaje do prawdy jej córki i tylko osoby niezaangażowane są w stanie zobaczyć jak wyglądają relacje matki i córki.

Irena Matuszkiewicz napisała doskonałą powieść o trudzie porozumienia w rodzinie, wśród osób - zdawałoby się - najbliższych. O kobietach i ich patrzeniu na świat. O niezrozumieniu i miłości. Pozostaję pod dużym wrażeniem. Bardzo dużym.

*   *   *
"Szepty" kupicie w

10 komentarzy:

niebieska pisze...

przeczuwałam że to może być coś co robi wrażenie :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
ano, robi...

niebieska pisze...

no , muszę zdobyć te szepty :)

Futbolowa pisze...

Właśnie dlatego nie przyjęłam tej książki do recenzji. Nie wiem czy umiałabym czytać o relacjach równie trudnych, co moje z matką.

Domi pisze...

Bardzo chciałabym tą książkę przeczytać.

mpoppins pisze...

Duże wrażenie robi Twoja recenzja, a książkę muszę przeczytać. To trudne tematy, ale samo życie

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
ja swoich nie oddam;)))

Futbolowa,
zgadzam się, że ta książka może być katalizatorem.

Domi,
życzę jak najszybszej lektury:-)

Mpoppins,
polecam:-)

niebieska pisze...

a to jest dla mnie sygnał że warto je zdobyć :)))))

Maniaczytania pisze...

Mnie się też bardzo podobała ta książka - jeśli masz ochotę, to moja recenzja: http://mojeprzemiany.blox.pl/2011/02/Szepty-Irena-Matuszkiewicz.html

Bardzo polecam wszystkim!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
;)

Mania czytania,
czytałam Twoją recenzję:-) Też obiecuje sobie kolejne spotkania z Panią Matuszkiewicz.