30 kwietnia 2011

Iwona Czarkowska. Kazio i skrzynia pełna wampirów.


Wydane przez
Wydawnictwo Wilga

Skoro obiecałam krew, a do zakończenia lektury najnowszej książki o komisarzu Maciejewskim zostało mi jeszcze sporo stron, sięgnęłam po coś, co przynajmniej z tytułu, zapowiada krwiste historie. A tu - niespodzianka! Zacznę jednak od początku...

Tata Kazia jest malarzem i konserwatorem zabytków. Ponieważ to pierwsze zajęcie nie przynosiło zbyt wielu pieniędzy, częściej niż malowaniem, zajmował się zabytkami. Te zaś mają to do siebie, że w dużej części przypadków wymagają, aby to konserwator przyjechał do nich, a nie one do konserwatora. I tak oto - rodzina Kazia zamieszkała w Wampirzycach, domu, który należało poddać renowacji.  Chłopiec wraz z rodzicami, starszą siostrą, młodszym bratem i psem Wampirem wyruszyli ku nowemu miejscu zamieszkania. Miejscu tajemniczemu, niesamowitemu i kryjącemu w sobie różne ciekawostki. Na przykład wielką skrzynię na strychu, skrzynię przez którą wchodzi się do świata wampirów.

Z humorystycznych, dopasowanych do percepcji dziecka, opowiastek dowiedzieć się można czegoś nowego o obyczajach wampirów, ich ulubionych przekąskach, sposobie bycia. Niebagatelna jest też funkcja, w którą Autorka wyposażyła swoją historię - funkcja przełamywania stereotypów. Przyjaźń, która wydaje się być niemożliwa, a opiera się na różnorodności, zawiązuje się i trwa w najlepsze. Wampirza rodzina ma cudny dystans do rzeczywistości i to pod ich wpływem Kazio zaczyna spoglądać na wiele spraw odmiennie niż dotychczas.

Książka, mimo, że bez krwawa, a pachnąca czosnkiem, jest idealnym odczarowaniem istot niczym z horrorów, których mogą obawiać się dzieci. Cieszy mnie zapowiadana kolejna część historii Kazia i wampirów.

3 komentarze:

Czytanka pisze...

Jestem pod wrażeniem ilości prezentowanych książek! Też zabieram się za lekturę ostatniej powieści Wrońskiego.
:)

XXXX pisze...

Czytałam o niej na stronie wydawnictwa - wydaje mi się, że przypadłaby mi do gustu:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Czytanka,
:-)

XXXX,
polecam:-)