19 kwietnia 2011

Lauren St. John. Opowieść słonia.


Wydane przez 
Wydawnictwo W.A.B.

"Opowieść słonia" to ostatnia książka z cyklu o białej żyrafie. Ostatnia, ale wcale nie najsłabsza. W tej historii okazuje się, że dom Martine i jej babci oraz cały rezerwat może przejść w obce ręce, na własność kogoś, kto w miejscu ich spokojnego i przyjaźnie nastawionego wobec zwierząt parku będzie chciał zrobić inny park - rozrywki i safari, a elementem pobudzającym ciekawość i działającym magnetycznie na klientów miałby się stać Jemmy, biała żyrafa.

Aby dowiedzieć się kim jest i co naprawdę knuje Ruben James, Martine i Ben przekradają się do samolotu mężczyzny i kilka godzin później zostają sami na pustyni w Namibii, czyli - jak przekonacie się patrząc na mapę - dość daleko od domu.

W czasie tej podróży Martine konstatuje, że choć lubi zwierzęta i żyje w ich towarzystwie, o słoniach wie mało, nikczemnie mało. Sytuacja w jakiej znalazła się dziewczyna, pozwala jej na błyskawiczne uzupełnienie podstawowych braków w wiedzy i prowadzi do wniosku, że wiedzieć więcej jest lepiej niż mniej.

Polubiłam książki Lauren St. John za ich klimat, za obcowanie człowieka z naturą. Polubiłam tak bardzo, że nie przeszkadzało mi to, iż są opowieściami z tezą - Ratujmy Ziemię! Dbajmy o Ziemię! Szanujmy Naturę! Choć sama daleka jestem od manifestów przychylam się do wołania Autorki i cieszy mnie to, że potrafiła w powieściach przygodowych zawrzeć elementy edukacyjne.

Żal rozstawać się z Martine, Jemmym i Sawuboną.

1 komentarz:

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Doskonale rozumiem co czujesz. Ja aktualnie czytam "Na północ od Capri". Przeczytałem że to jest trzecia część (książka otrzymana do recenzji).Szczerze mówiąc będzie mi brakowało opowiadań tej dziennikarki.