17 kwietnia 2011

Niedzielnik nr 18


Ostatnio kupiłam w markecie "O bibliotece" Umberto Eco. Za 5 złotych. Kilka lat temu pożyczyłam tę książkę z biblioteki i nosiłam ją przy sobie nieodmiennie zachwycona treścią. Co więcej - siedząc na jakimś nudnawym wykładzie przepisałam sobie kluczowe fragmenty. Jeśli jeszcze nie znacie "O bibliotece" - postarajcie się to zmienić i przeczytajcie esej Umberto Eco :-)

*   *   *

Dziś Niedziela Palmowa. Za tydzień Wielkanoc, a zanim nadejdzie Zmartwychwstanie - Triduum Paschalne. Długo nie zdawałam sobie sprawy z ważnej roli tych trzech dni. Teraz jestem świadoma ich znaczenia, a co za tym idzie - przeżywam je mocniej. Czy dla Was Wielkanoc i dni ją poprzedzające są ważne? Czy obchody Świąt są rytuałem kulturowym? Czy dbacie o barwienie jaj, poświęcenie pokarmu? Mam wrażenie, że tradycja związana z Wielkanocą zanika pod plastikowymi ozdobami produkowanymi w Chinach, sztampowymi zajączkami i jajkami ze styropianu.


*   *   *
Dziś przeczytałam komunikat, że Ars Polona nie zorganizuje w tym roku Międzynarodowych Targów Książki. I nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony - trochę mi żal. Bo tradycja, bo to już ponad pięćdziesiąt lat. Ale z drugiej strony - jak pisze Alojzy Kuca w tym artykule - przeszłość ciąży nad Ars Poloną i hamuje jej rozwój.

*   *   *

Od jutra zaczniemy na blogu świętowanie Światowych Dni Książki. Będę miała dla Was kilka niespodzianek. Zapraszam serdecznie:-)

13 komentarzy:

Mary (czytajodlewej) pisze...

O kurde a ja sie wybierałam na TARGI no żesz....

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mary,
Targi będą. Ale nie Międzynarodowe organizowane przez Ars Polonę, a Warszawskie robione przez Muratora w dn. 12-15 maja:-) Też się wybieram;-)
P.S. Widziałaś jest już plan?

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Pojawię się ...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

PisanyInaczej,
na blogu, czy na Targach?

Kaś pisze...

Święta zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocy są dal mnie i mojej rodziny bardzo ważne, raczej się nie dajemy plastikowym ozdóbką i tradycyjnie przygotowujemy nasze Święta. A Wielki Tydzień to czas mistyczny... czas zadumy, spokoju...a na końcu radości i nadziei... na nowe, na to co przyjdzie... jakaś taka odnowa..

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kaś,
jedne święta Wielkiej Nocy spędziliśmy poza rodziną, na wyjeździe. Byliśmy sami, w nowym miejscu i co, może dziwne, to był czas, w którym najwięcej mieliśmy chwil na refleksję.

niebieska pisze...

do Wielkich Dni które właśnie się zaczynają trzeba dojrzeć ...
są ważne ,bardzo ! czasem też trudne bo refleksja bywa bolesna ...
to jest jedyny taki tydzień - kocham ten czas

Aneta pisze...

Na targach byłam już kilkakrotnie, ale te spory dot. targów są przykre. Nie można połączyć tych 2 imprez?
Odnośnie świąt staram się celebrować zwyczaje. Co roku maluję jajka i potem skrobię na nich nożykiem do papieru rysunki i wzorki. W tym roku kupiłam od znajomej piękne ręcznie robione pisanki, na styropianowym jaju ponabijane szpileczkami przesłodkie kolorowe materiałowe kwiatuszki. Cudo. Plastikowych ozdób nie lubię, denerwuje mnie to, że podbijają rynek. Triduum paschalne jest niesamowite, dzięki tym dniom głębiej i bardziej duchowo przeżywam święta.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
zgadzam się - trzeba.

Aneto,
połączenie targów się nie uda, tego jestem pewna.

Kijowski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kijowski pisze...

http://www.rp.pl/artykul/653847,654023_Czyz_nie_dobija_sie__targow_.html

Kijowski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kijowski pisze...

Czyż nie dobija się ...Targów