Przejdź do głównej zawartości

Aleksandra Polewska. Wielkie małe kobietki.


Wydane przez
Wydawnictwo Czerwony Konik

Gdy byłam dzieckiem zaczytywałam się w książce "Maniusia" opisującej dziecięce lata Marii Curie-Skłodowskiej. Z tamtą książką skojarzyła mi się najnowsza publikacja Czerwonego Konika mimo, że Maniusia nie jest jedyną bohaterką tego szalenie przyjaznego tomu opowiadań biograficznych skierowanego do młodych czytelników.

Marysia Skłodowska, Gabrielle Chanel, Agata Miller, Edith Gassion, Audrey Ruston - dziś kobiety, które zna cały świat - niegdyś były dziewczynkami, które podobnie jak inne dzieci przeżywały samotność, marzyły o pięknej sukience, rozwiązywały tajemnice, czy bały się choroby. Dorastając spełniły swoje marzenia i współcześnie są kobietami-symbolami, a ich rola w rozwoju dziedzin, którymi się zajmowały, jest niebagatelna.

Aleksandrze Poklewskiej udało się zgrabnie połączyć to, co wiemy lub możemy wiedzieć po bohaterkach książki z krótkimi notkami biograficznymi na ich temat. Opisane w książce postacie są normalne, budzące sympatię, czasami łobuzują, a czasami - jak to dzieci - kierują swoje zainteresowanie na jedną rzecz i wszystko temu podporządkowują.

Polubiłam Marysię lubiącą bajkę o Izaaczku oraz Agatkę, która zaproponowała komendantowi policji, by ją zatrudnił. Ciekawa jestem kogo polubicie Wy i Wasze dzieci:-)

Komentarze

magda pisze…
Bardzo chcę to przeczytać,mam nadzieję,że się uda:)





magda pisze…
Bardzo chcę to przeczytać,mam nadzieję,że się uda:)





Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...