Daniel Pennac. Mała handlarka prozą.


Bohater powieści, Beniamin Malaussene, jest głową licznej rodziny i pracownikiem wydawnictwa, w którym pełni rolę kozła ofiarnego. W obliczu małżeństwa, które ma zawrzeć jego ukochana, dziewiętnastoletnia siostra z pięćdziesięcioośmioletnim dyrektorem wiezienia dla utalentowanych artystycznie skazańców, Beniamin rezygnuje z pracy. W dniu ślubu okazuje się, że oblubieniec został bestialsko zamordowany. Kilka dni później Beniamin dostaje propozycję wcielenia się w postać autora bestsellerów, którą to propozycję przyjmuje domagając się sutego wynagrodzenia na wieść, że niedoszła panna młoda spodziewa się dziecka. Kwestie rodzinne, społeczne przeplatają się i wymagają uważnego czytania.

Mam wrażenie, że w tej książce ważniejsza jest przyjemność obcowania z dobrze używanym językiem niż losy bohaterów. Perełki znalezione w powieści to m.in. „Najgorsze z najgorszego jest czekanie na najgorsze”, „Anioły zasypiają, gdy tylko dotkną ziemi”, „Rozpoznawała po zapachu wszystkie składniki papieru czerpanego, płótno, jutę, włókno bawełniane, manilowe…”. 

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Prowincjonalna nauczycielka , Blogger