Przejdź do głównej zawartości

Książka kucharska




Nie pamiętam już gdzie, ale kupiłam wegetariańskie książki kucharskie. One przeprowadzają się ze mną wszędzie. Jest w nich mnóstwo przepisów na pasty, pasztety, sałatki. Są zaczytane, mnóstwo w nich dopisków. Potem, dawno temu, dostałam w prezencie "Kuchnię Śląską". Lubiłam ją czytać, ot tak do poduszki, bo z przepisów wyłaniał się obraz śląskiej kultury, która mnie fascynowała i wciąż fascynuje. Książkę Neli Rubinstein kupiłam w prezencie Mamie i potem w czasie Bożego Narodzenia, objedzona do wypęku, zaczytywałam się we wspomnieniach Pani Neli przeplatanych przepisami. Gdzieś po drodze przewertowałam książkę Pani Ćwierciakowiczówny, Chmielewskiej i pewnie wiele innych, które specjalnie nie utkwiły mi w pamięci. Z "Biblijnej uczty" dowiedziałam się, jak otwierać granaty, by nie pochlapać siebie i wszystkiego wokoło i zaprzyjaźniłam się z kilkoma prostymi przepisami. Niedawno dostałam w prezencie "Gotowe w 30 minut", ale na razie książka leży i czeka na oswojenie. Oprócz książek przepisy notuję, jak Mama i Babcia, w zeszycie. Dwa dni temu widziałam w księgarni "Kuchnię z Zielonego Wzgórza"; ślicznie wydaną, zachęcająco uśmiechającą się ciepłem kuchni Maryli. Przypomniałam sobie jednak leguminy i budynie z chleba i nie zdecydowałam się na zabranie książki do domu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...