Przejdź do głównej zawartości

Anna Łacina. Kradzione róże.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Członkowie rodziny Celerów są bardzo ze sobą zżyci i zaprzyjaźnieni. Pewnego roku najstarsza z córek wyjeżdża z przyjaciółmi do Grecji, młodzi zamierzają pracować, a później zwiedzać, a córka druga co do starszeństwa, Róża, wyrusza na pielgrzymkę do Częstochowy, by kolejny raz pokłonić się Matce Boskiej.

Jedną z towarzyszących Jaśminie osób jest Romek - chłopak, w którym Jaśmina jest zakochana od dłuższego już czasu i która obawia się, że dla niego jest tylko kolejnym podbojem. Czas spędzony z dala od Polski jest doskonałym czasem na to, by młodzi wyjaśnili sobie wzajemne oczekiwania i poglądy na dorosłe życie. 

Róża, z radością myśląca o powrocie do domu, spotyka młodego mężczyznę, który ujmuje ją swoim wyglądem i bezbronnością. Ariel, bo tak się przedstawia, towarzyszy jej, zaprasza do wspólnego spędzenia czasu, łapie dziewczynę w sieć przedziwnych zależności.

Trzecim bohaterem powieści są rodzice dziewczyn. O ile spokojni są myśląc o Jaśminie, to martwiąc się milczeniem Róży zaczynają jej szukać po kilku dniach.

Cierpłam na myśl o sytuacji Róży i tym, co czują jej najbliżsi. Kibicowałam poszukiwaniom dziewczyny, oczekiwałam, że Autorka wyjaśni nam co i w jaki sposób spowodowało, że Celerówna nie wróciła do domu prosto z Częstochowy. Współczułam Iwonie i Henrykowi, a jednocześnie uświadamiałam sobie coraz silniej, że to, o czym napisała Anna Łacina to nie tylko fikcja, że takie rzeczy się zdarzają i nie są wcale marginalne.

Udało się Autorce uciec od patosu. O trudnej, rozpaczliwej sytuacji pisze w sposób pozwalający nam na empatię. Bohaterowie "Kradzionych róż" są tacy jak my, nasi sąsiedzi, przyjaciele. I pewnie dlatego, tak trudno zrozumieć przyczyny wielkiej wyrządzonej im krzywdy.

Komentarze

Teano pisze…
A podsumowując - podobało się, czy nie bardzo?
Bo to dosyć kontrowersyjna książka, wzbudza zarówno zachwyty jak i negatywne opinie i to o sporej amplitudzie emocji. "Czynnik miłości" jest bardziej "wyrównany" pod względem odbioru i nie wiem czy to dobrze, czy źle ;)
Czytałaś może? (Wiąże się trochę z "Kradzionymi różami")
Monika Badowska pisze…
Teano,
nie czytałam "Czynnika miłości". A "Kradzione róże" trudno mi określić w ramach "podobało się - nie podobało się". Książka zrobiła na mnie duże wrażenie i to raczej w tę pozytywną stronę. Czemu budzi kontrowersje?
Teano pisze…
Nie wiem :)
Ale podejrzewam, że przez postać Jaśminy. Ją albo się lubi albo się jej nie trawi.
Monika Badowska pisze…
Teano,
hm, ja bym bardziej dopatrywała się kontrowersji z tym, co spotkało Różę. Jaśmina jest osobą, która ma określone poglądy i nie ma w tym nic wzbudzającego dyskusje - tak mi się wydaje;)
Teano pisze…
A cóż jest kontrowersyjnego w tym, co zdarzyło się Róży? To niestety może się przydarzyć każdemu.
Zauważ, że nie ma nawet okazji by odetchnąć z ulgą "no tak, ale jej rodzina była patologiczna, wszystko jasne, nam to się nie zdarzy". Nie ma gwarancji.
Chodzi mi o to, że żaden człowiek nie może sobie powiedzieć "jeśli będę robił X, albo jeśli nie będę robił Y, to Z z pewnością mi się nie przydarzy".
To tak nie działa.
Choć oczywiście będąc uprzedzonym, przestrzeżonym, można jakiegoś "Z" uniknąć. Nie ma jednak gwarancji, że uniknie się wszystkich "Z".
Ale czy takie stwierdzenie jest kontrowersyjne?
Monika Badowska pisze…
Teano,
hm, chyba wyszłyśmy do niewłaściwego terminu. Fakt, przypadek Róży może być przestrogą, przykładem, ale jak piszesz - znajomość fikcji literackiej nie daje gwarancji, że nikogo taka sytuacja nie spotka. Być może zbyt duże zaufanie wobec ludzi w jakim wychowywano Różę stanowi tu problem, jej ufność, która tu przybiera formę wręcz karykaturalną; choć przecież prowokowana jest przez specjalistę. Wydaje mi się, że przypadek Róży służy temu, by potrząsnąć samozadowoleniem i poczuciem bezpieczeństwa czytelników. A co Twoim zdaniem jest kontrowersyjnego (znaczącego) jest w Jaśminie? Czemu to jej postać może wzbudzać rozmaitość emocji?
Teano pisze…
Ciekawe pytanie, Prowincjonalna Nauczycielko. (Wiesz, że Twój nick kojarzy mi się z nauczycielkami z Wyspy Księcia Edwarda?)
Nie wiem tylko czy potrafię, a nawet czy mogę na nie odpowiedzieć. Bo byłoby to wejście w jeszcze większe gdybania. Spróbuję zatem najpierw trochę to uporządkować:
Zaczynając dyskusję stwierdziłam fakt, że "Kradzione róże" są odbierane albo bardzo na plus albo na minus, czasem jeszcze przed przeczytaniem :) a dopytywana wyraziłam podejrzenie, że może powodem jest postać Jaśminy (dla niektórych to bardzo sympatyczna dziewczyna, dla innych przede wszystkim osoba z zasadami, jeszcze inni twierdzą, że jest "sztywna jak parasol"). Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że podejrzenie, jakoby to postać Jaśminy wzbudzała kontrowersje i tak duże różnice w odbiorze, może być fałszywe.
Nie zmienia to faktu, że nawet u Ciebie, w wątku "Tydzień z... pisarkami" pojawił się wpis, że ktoś "nie może się zdecydować, co do tej książki."
W pierwszej chwili odebrałam to jako problem z oceną po przeczytaniu. Dopiero teraz dotarło do mnie, że fabulitas mogła po prostu się wahać czy w ogóle po książkę sięgnąć.
(Ależ namąciłam! Mało ostatnio sypiam, może to dlatego :) )
W każdym razie ciekawie się z Tobą dyskutuje.
Monika Badowska pisze…
Teano,
masz miłe skojarzenia z moim nickiem;-) No, to doszłyśmy do porozumienia:-) Zamówiłam sobie w bibliotece "Czynnik miłości", ciekawa jestem tej książki.
Teano pisze…
Na blogu Agnieszki Gil http://agnieszkagil.blox.pl/2011/04/Wielkanocny-konkurs-z-rozami-Kradzionymi.html
można wygrać egzemplarz "Kradzionych róż" (do 1 maja)
Może zainteresuje to któregoś z Twoich gości czy bywalców.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)