Przejdź do głównej zawartości

Miłość wbrew;)

Sisi od kilku dni budzi mnie nieco po wschodzie słońca. Ledwie przytomna wchodzę do przedpokoju martwiąc się co się dzieje z kotami, skoro budzą. Oczywiście na moje pojawienie się Sisulka reaguje radosnym podskokiem, kwikiem i ucieczką. Powinnam ją gonić, ale jakoś przed szóstą rano nie mam sił. Ani energii też nie mam.

Z. ma inny kłopot. Gdy kładzie się spać bardzo późno w nocy koty natychmiast odczuwają potrzebę skorzystania z kuwety. Wszystkie cztery. Wszystkie potrzeby. Oczywiście jest zachowana hierarchia stada - zaczyna jedna, a po skorzystaniu z kuwety sprząta. Sprząta tak długo, aż Z. wstanie i pomoże. Z. wraca do łóżka i za chwilę z łazienki dobiega kolejne sprzątanie. Później jeszcze jedne i jeszcze, a później kolejka zaczyna się na nowo...

Nie zrozumcie nas źle. My naprawdę kochamy nasz Kociaste i nie wyobrażamy sobie życia bez nich:-)

Komentarze

ewko77 pisze…
Tia, to czasem trudna miłość :)

Zdrowa?
abigail pisze…
No tak ;), ale po 8-u sprzątaniach ta miłość wydaje się być mocno naciągana :))).... ;).
ewko77 pisze…
Ja sobie w takich sytuacjach wizualiację uskuteczniam:
dywanik z futerka w łazience, kapcioszki futerkiem wyścielone, podusia mięciutka, w futerko obleczona...

Nie zdecydowałam tylko jeszcze, czy dywanik ma być biało-czarny, czy raczej biało-bury... Ale jak już zdecyduję, to ... ]:>
kociokwik pisze…
Abigail,
miłość nie zna granic;-)))

Ewko,
to straszne;-)))
amyszka pisze…
U nas zawsze któryś musi zrobić ku.. jak właśnie jem obiadek ;)
ewko77 pisze…
Moje idealnie wstrzelają się w czas, kiedy są u mnie goście :d

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?