Przejdź do głównej zawartości

Światowy Dzień Autyzmu


Wśród literatury pedagogicznej lub popularnonaukowej polecić mogę książki:

i inne, zebrane przez Wydawcę w jednym miejscu.

W literaturze popularnej, beletrystycznej także mowa jest o autystach i osobach z ZA. Idealnym tego przykładem będzie:


Gdyby jednak ktoś wolał obejrzeć film niż czytać książki to oczywiście polecam:

Rain Man

Komentarze

ksiazkowiec pisze…
Literatura ważna i potrzebna. Dobrze, że jej więcej, żeby "oswoić" to zaburzenie. Jeszcze słowo na temat filmu "Rain man" - piękny oczywiście, niezapomniane kreacje aktorskie. Nie wiem jednak, czy w świadomości ogółu nie zakodował, że każdy autystyk zachowuje się wprawdzie dziwnie, ale jest geniuszem. Czasem rodzicom trudno jest pogodzić się, że ich dziecko nie jest takim rain-manem. To moja osobista dygresja. :)
Monika Badowska pisze…
Książkowiec,
zgadzam się z dygresją - to słuszna uwaga.
pas pisze…
"W moim domu" dopiero czeka na swoją kolejkę na mojej półce :)
Monika Badowska pisze…
Linka,
serdecznie polecam, bo to naprawdę dobra książka.

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?