18 sierpnia 2011

Antoinette van Haugten. Dotknąć prawdy.


Wydane przez
Wydawnictwo Mira

Gdy szesnastoletni syn Daniell Parkman podczas wizyty u lekarza zachowuje się w stosunku do matki agresywnie, doktor sugeruje konieczność poddania go obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Daniell oddając Maxa pod opiekę specjalistów czuje jednak pewien niepokój i pozostaje w pobliskim motelu, by móc nadzorować pobyt syna w szpitalu. Napięta sytuacja w kancelarii prawniczej, w której próbuje uzyskać status wspólniczki nie ułatwia jej sytuacji. Jest coraz gorzej, szczególnie wówczas, gdy nagle okazuje się, że Max jest zupełnie inny niż dotychczas - zachowuje się agresywnie, ma depresję i myśli samobójcze. W chwili, w której dochodzi na terenie szpitala do morderstwa Daniell - z pełną świadomością wykonywania czynów zabronionych przez prawo - podejmuje walkę o syna.

Sięgnęłam po tę książkę zwabiona tym, że u Maxa zdiagnozowano zespół Aspergera. Okazało się jednak, iż ZA był jedynie zgrabnie użytym pretekstem do tego, by stworzyć odpowiednie tło fabule powieści. 

"Dotknąć prawdy" to książka kryminalno-prawnicza. Sprawnie napisana, dobra w czytaniu i gdybym tylko nie nastawiła się na to, że znajdę w niej coś podobnego do tego z powieści J.Picoult, z pewnością odebrałabym ją lepiej. A tak miałam w głowie nieustające porównania.

Eksperymentalne metody leczenia psychiatrycznego, syndromy zaburzeń psychicznych, sala sądowa i szpital psychiatryczny to elementy, które tworzą zgrabną, intrygującą całość.

*   *   *

4 komentarze:

toska82 pisze...

Mi się bardzo podobała ta książka :)

Magda pisze...

u mnie już czeka na półce :) myślę, że przypadnie mi do gustu

Evita pisze...

Czytając Twoją recenzję, również myślałam, że to książka w stylu Picoult (jednej z moich ulubionych pisarek:))
A okazuje się, że porównanie wypada na jej niekorzyść. U Picoult jest zawsze garść informacji o chorobach, które opisuje, a tutaj tego jak widać nie ma. Przeczytam i zobaczę jakie będę miała wrażenia :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Toska,
cieszę się:-)

Magda,
i jak, po lekturze?

Evita,
czekam na Twoje wrażenia po lekturze.