Przejdź do głównej zawartości

Niedzielnik we wtorek


Tylko jutro do północy nominujemy książki do nagrody Złota Zakładka. Namawiam tych, którzy jeszcze nie przesłali swoich typów na nominacje@zlota-zakladka.pl do rozważenia, które z wydanych w 2010 roku chcieliby nagrodzić. Od 1 września uruchomione zostanie głosowanie, a w drugiej połowie października wręczone zostaną nagrody blogerów.

*   *   *

Jeśli ktoś mieszka w pobliżu Piekar Śląskich to z pewnością zainteresuje go informacja, że w miejscowej bibliotece 1 września odbędzie się wernisaż wystawy Elżbiety Lempp "Kroniki literackie" oraz panel dyskusyjny "Palimy lektury, czyli na co komu kanon literacki". Tu znajdziecie więcej informacji. Spotkamy się tam?

*   *   *

Na przedstawienie Wam czekają znakomite historie czające się w książkach już przeze mnie przeczytanych. Może jutro się zmobilizuję?

*   *   *

Nauczycieli wypoczętych po wakacjach i poszukujących nowych, atrakcyjnych pomysłów na pracę z dziećmi zachęcam do zapoznania się z recenzjami publikacji pedagogicznych. Może kogoś natchnie?:-)

Komentarze

Magia książki pisze…
Czemu Ty o tych Piekarach piszesz dopiero dziś? :D ehh, już się nie zamienię w pracy :(
Meme pisze…
Do Piekar za daleko, ale postaram się (nie zapomnieć) nominować pozycje w Złotej Zakładce ;) (Obiecuję sobie to zrobić już od tygodnia ;/)
Agnes pisze…
Ja jestem z Piekar! Ale też żałuję, że nie wiedziałam wcześniej, a tak to nie wiem, czy dam radę...
Ale zdjęcia to może będzie można oglądać też później?
monotema pisze…
Nauczycieli wspieram ciepłą myślą i życzę wytrwałości, odporności psychicznej i pomysłów nieziemskich, co by ucznia zaskoczyć ... nieziemsko!
O proszę, idę zaraz szperać w publikacjach pedagogicznych :)
PS Gwoli wyjaśnienia (by nie być posądzoną o plagiat blogowy), niedawno założyłam bloga przeczytana.blogspot.com, widniałam w podpisie jako szajajaba. Niestety z kilku powodów musiałam bloga usunąć (co wyjaśniam na nowym) i od dzisiaj, wraz z całą przeniesioną zawartością, występuję w blogowym świecie jako Smaczna Książka właśnie. Pozdrawiam cieplutko :)
Monika Badowska pisze…
Isabelle,
a jednak się zamieniłaś:-)

Meme, zdążyłaś? Teraz pora już na głosowanie:-)

Agnes,
zdjęcia zostają w bibliotece na czas dłuższy. A na Targach Książki w Katowicach (rezerwuj czas) będzie wyświetlany film zrealizowany podczas tego spotkania:-)

Monotema,
:-)

Smaczna Książka,
powodzenia w nowym roku szkolnym:-)
Meme pisze…
Niestety nie udało mi się, znaleźć zajęcie mojemu ruchliwemu kuzynowi, który do samej środy (późnego popołudnia) był u nas na wakacjach... Muszę czekać do następnego roku ;P Ale przynajmniej nazbieram konkretnych kandydatów, bo w tym roku nie podałabym ich zbyt wiele ;D

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...