22.8.11

małe_czarne

Ostatnio dużo w moich notatkach jest Tuni. Nie wynika to wbrew pozorom z tego, że pozbyliśmy się innych kotów lub, że poświęcamy im mniej uwagi, a jedynie z tego, że Tunia - jako element świata w ciągłym ruchu - budzi śmiech i przykuwa uwagę tak, że nie sposób się oprzeć.

Małe czarne jest już bardzo samodzielne. Przychodzą jednak takie chwile w trakcie dnia, że nie chce być już takie samodzielne i tęskni za ciepłem innych. Na szczęście może wybierać do kogo się przytulić:

do ukochanej cioteczki Nusi

czy do zdziwionej nieco bezczelnością maleńtasa cioteczki Gusi

Do Sisi małeczarne ma odpowiedni szacunek, a Duszkę zdarza się jej podgryzać w łydki i nic poza tym;-)

5 komentarzy:

Anek73 pisze...

Dobrze, że kiciunia ma się do kogo przytulić :) Na pierwszym zdjęciu wyglądają, jak nasza Martynka z Trzykrotką :P

http://anek73.blox.pl

Klub Kota Jasna 8 pisze...

Małe czarne jest piękne :-)
Kiedyś miałam tylko same czarne koty małe i duże ...

Agnieszka pisze...

Jak to słodko wygląda ♥ Musi być bardzo zadowolona, że ma się do kogo przytulić.

Ewcia pisze...

w tym koszyczku słodko wyglądają :)

kociokwik pisze...

Anek,
:-)

Klub Kota Jasna8,
my - jak widzisz - mamy kolorowo;-)

Agnieszko,
z pewnością:-)

Ewcia,
a Gusia jaka zdumiona;-)))

Copyright © 2016 Prowincjonalna nauczycielka , Blogger