Przejdź do głównej zawartości

Shan Sa. Dziewczyna grająca w go.



Gra w go wprowadza mnie w świat ruchu. Ciągle nowe układy pionków pozwalają mi zapomnieć o monotonii codzienności.

Na Placu Tysiąca Wiatrów Nocna Pieśń gra w go. Życie dziewczyny, oprócz gry, wypełniają szkoła, rodzina i dwaj młodzi mężczyźni.

Z Japonii do Mandżurii przyjeżdża żołnierz. Przez jednego z oficerów zostaje wmaniplulowany w pracę szpiegowską – ma chodzić w przebraniu na Plac Tysiąca Wiatrów, grać w go i śledzić opozycjonistów chińskich.

Młody Japończyk i nastoletnia Chinka rozgrywają partie i choć niewiele do siebie mówią, po sposobie w jaki układają pionki, po tym, jak i w co są ubrani danego dnia, po koncepcji gry i grymasach ust dowiadują się o sobie wiele. Przy szachownicy, będąc przeciwnikami, stają się jednocześnie przyjaciółmi. Wspólna gra pozwala im odsunąć myśl o wojnie, o ofiarach, o tym, co w życiu trudne i bolesne.

Próbą ich przyjaźni jest prośba dziewczyny: Proszę czuwać nade mną. I niech mnie pan nie budzi, jeśli zasnę. Dopełnieniem przyjaźni jest pewien gest ze strony mężczyzny, gest, którego spełnienia uczyła go matka –
Pomiędzy śmiercią a tchórzostwem bez wahania wybieraj śmierć.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Ostatnio własnie zastanawiałam się nad kupnem tej ksiązki, ale nie byłam przekonana. A tak podsumowując, to podabała się Tobie? Pozdrawiam
Monika Badowska pisze…
Foxino,
nie zrobiła na mnie rewelacyjnego wrażenie. Owszem zakończenie mnie zaskoczyło, ale jakoś tak czytając miałam wrażenie, że ślizgam się po powierzchni tematu. Może warto ją najpierw przeczytać pożyczoną?
Pozdrawiam:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?