26 lipca 2009

Agnieszka Fibich. Dopóki widzę twój cień.


Wydane przez

Wydawnictwo Klucze

Agnieszka Fibich napisała powieść o - uwaga! uwaga! - agentach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i metodach przez nich stosowanych. Cała reszta moim zdaniem jest li i jedynie po to, by naświetlić owe, niezbyt właściwe, metody.

Wiktor i Natalia, małżeństwo z niewielkim stażem, czują, że oddalają się od siebie. Wiktor tylko czuje, Natalia zna również przyczynę. Pewnego wieczoru w domu zamiast dziewczyny zjawiają się dwaj policjanci i oznajmiają zaskoczonemu Wiktorowi, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Zrozpaczony mąż zauważa tylko jedną nieprawidłowość w raporcie lekarza policyjnego - kobieta, która zginęła miała bliznę po operacji, a jego żona nie.

Wiktorowi w rozwiązaniu zagadki śmierci Natalii pomaga policjant, agent ABW, kolega z pracy. Gdy okazuje się, że dziewczyna żyje, a jej śmierć upozorowano, akcja nabiera tempa. Po co komuś społeczne przekonanie o śmierci dziewczyny? Jaką rolę ma spełnić Natalia? Kto i dlaczego uznał, że takie rozwiązanie sprawy będzie właściwym?

P.S. Ładna okładka, prawda?

3 komentarze:

clevera pisze...

Okładka obiecuje raczej klimaty "Niebezpiecznych związków" niż współczesnych agentów ABW.:))

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Clevera,
ha... to przewrotne;)

Katarzyna pisze...

No zgodzę się z poprzedniczką okładka nie bardzo pasuje do opisanej fabuły...