14 lipca 2011

Gunnar Staalesen. Zimne serca.


Wydane przez
Wydawnictwo słowa/obraz terytoria

U prywatnego detektywa zjawia się prostytutka. Zleca mężczyźnie odszukanie swojej przyjaciółki, która zaginęła kilka dni temu. Podczas rozmowy wyznaje, że uczyła się w jednej klasie z synem Varga Veum i nawet spotykała się z nim przez krótki czas. Te słowa powodują, że Varg z niespotykana estymą zaczyna traktować i zlecenie, i zleceniodawczynię.

"Zimne serca" to trzecia powieść Gunnara Staalesena wydana w Polsce. Nie czytałam poprzednich i trudno mi określić, czy dla odbioru tej powieści lepiej byłoby, żeby znała poprzedzające ją. Z jednej strony "Zimne serca" wydają się zamkniętą całością, z drugiej mam wrażenie, że rozeznanie w całości sprawiłoby lekturę bardziej zajmującą.

Interesujący w powieści jest wątek dotyczący rodziny niewydolnej wychowawczo i działań jakie podjęły służby państwowe, w celu "pomocy" tej rodzinie. Udział sąsiadów w naprawianiu złego funkcjonowania rodziny jest równie niebagatelny i zaskakujący. Ale nie powiem nic więcej... Kto ciekaw - niech czyta:-)

3 komentarze:

Agnesto pisze...

O, stoi u mnie na półce w gronie nieprzeczytanych, zmobilizowałaś mnie, żeby się za tę książkę zabrać.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Agnesto,
:-)

kamkap pisze...

Czytałam dwie pozostałe wydane u nas jego książki. Podobały mi się. I po tę oczywiście też sięgnę, jak już dotrze do mojej biblioteki :) Lubię detektywa Varg Veum'a, szczególnie po serialu, który nie tak dawno oglądałam :)