Przejdź do głównej zawartości

Martyna Raduchowska. Szamanka od umarlaków.


Wydane przez
Wydawnictwo Fabryka Słów

Ida Brzezińska, pochodząca z rodziny obdarzonych umiejętnościami magicznymi, jak każda młoda osoba buntuje się. Nie chce być magiczką, nie życzy sobie mieć zdolności odróżniających ją od rówieśników, studiować zamierza z dala od rodzinnego domu, a zamiast u ciotki - planuje mieszkać w akademiku.

Mieszkanie w akademiku staje się trudne w chwili, gdy Ida dostrzega towarzyszącą jej harpię. Trudniejsze tym bardziej, że Joanna w równych odstępach czasowych wciąż od nowa pochłaniana jest przez ognie piekielne. A to nie jedyna postać, która nagle pojawia się obok Idy i która oczekuje od dziewczyny pomocy.  Gdy okazuje się, że Ida widzi zmarłych, a jej zadaniem jest przeprowadzanie ich do krainy umarłych, powieść nabiera tempa.

Nie będę pisała nic więcej na temat treści, bo nie chcę odbierać Wam frajdy wynikającej ze śledzenia wydarzeń stających się udziałem głównej bohaterki. Jest szaleńczo, aktywnie, śmiesznie i trochę strasznie... No i okazuje się, że ukrywanie prawdy nie wychodzi nikomu na dobre.

Dobra książka na odprężające popołudnia.

Komentarze

Myślę, że to książka dla mnie ;) Lubię jak mogę się pośmiać w czasie czytania, a do tego momentami bywa strasznie no i jest akacja :D
Utwierdziłaś mnie w chęci zakupu tej książki za co dziękuje ;)
Meme pisze…
Gdy zaczęłam czytać Twoją recenzję nie byłam za specjalnie optymistycznie nastawiona do książki. Już kiedyś czytałam jej opis i nie wydawała mi się za bardzo atrakcyjną pozycją. Ale jedno zdanie z Twojej opinii przekonało mnie, że muszę ją zapisać na mojej liści "chcę przeczytać", a konkretnie to : "Gdy okazuje się, że Ida widzi zmarłych, a jej zadaniem jest przeprowadzanie ich do krainy umarłych, powieść nabiera tempa. "
Monika Badowska pisze…
Cassin,
:-)

Meme,
nie jest to zadanie łatwe - to Idowe zadanie, ostrzegam:-)
jotvelzet pisze…
Kolejna zagadkowa książka z nadprzyrodzonymi mocami, ale tu fajną odskocznią jest, że bohaterka widzi duchy.
Monika Badowska pisze…
Magia słowa pisanego,
tak, to jest ciekawe...

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?