03 lipca 2011

Niedzielnik nr 22

Cały dzień pada. Co tam pada - leje... Z racji niedzieli poranną kawę wypiłam opatulona czymś ciepłym, w pozycji półleżącej. Kotom spodobało się moje podejście do życia i opatuliły mnie sobą:


*   *   *

Czy dzieje się teraz coś interesującego literacko gdzieś w Polsce?

*   *   *

Gdy w ciągu dnia myślę o pisaniu niedzielnika po głowie skacze mi mnóstwo pomysłów. Niestety - większość z nich zmyka w chwili, w której palce zawieszają się nad klawiaturą.

*   *   *

Pomyślałam, że gdyby wszystkie moje książki, które wędrują wśród znajomych i rodziny, jednego dnia wróciły do mnie musiałabym natychmiast pojechać do sklepu po nadstawki lub nowe regały. A gdybym brała 1 zł na tydzień za każdą pożyczoną książkę mogłabym znacznie wspomóc żywienie kotów w schronisku. Mobilizowałabym się pewnie do szybszego czytania pożyczonych książek;-) Może to jest dobry pomysł?

*   *   *

Dołączyłam do akcji czytania powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego. Kliknijcie w obrazek.


*   *   *
Dobrego, słonecznego, tygodnia!

7 komentarzy:

Isabelle pisze...

Z tą złotówką, to niezły pomysł ;)

izusr pisze...

Ciekawie literacko będzie we Wrocławiu, cykl spotkań z pisarzami polskimi i czeskimi ;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Isabelle,
prawda?

Izusr,
kiedy? Gdzie? Napiszesz coś więcej?

izusr pisze...

We wrocławskiej mediatece, podsyłam program: http://www.spotkaniapisarzy.pl/2011/pl/program :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Izusr,
idę czytać:-)Dziękuję:-)

ktrya pisze...

Z tym regałem to ja mam tak samo. Ja już potem sama wypytuje znajomych czy nie chcą czegoś pożyczyć, czy koleżance wręcz wciskam jakąś książkę (która wiem, że jej się na pewno spodoba), bo to by mieć miejsce w regale na inne książki.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ktrya,
:-)