Na fali wyprzedaży

Widząc reklamy wyprzedażowe sklepów z ciuchami pomyślałam "Szkoda, że księgarnie nie robią przecen", a dwa dni później w czasie spaceru zauważyłam na witrynie sklepu firmowego KDC napis "50%". Rzuciłam pobieżnie okiem na stosy książek, zabrałam katalog (łudząc się, że promocyjne ceny są też w katalogu) i powędrowałam do domu. Oferty "50%" nie ma w katalogu. Nie ma też jej na stronie. W sklepie zauważyłam jedynie, że Sapkowskiego można kupić po ok.15 zł za tom. Chyba znów się tam wybiorę - poprzyglądam się dokładniej.

Brak komentarzy:

Copyright © Prowincjonalna nauczycielka , Blogger